Grzanie odpadami też może być drogie. Bruksela blokuje projekty spalania śmieci

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 kwietnia 2021, 08:02
Elektrociepłownia
<p>Elektrociepłownia</p>/ShutterStock
Spalanie śmieci ma być receptą dla polskiego zasilanego węglem ciepłownictwa, ale Bruksela coraz mocniej blokuje finansowanie tego typu projektów

Komisja Europejska w ramach tzw. taksonomii, klasyfikacji działalności gospodarczej pod względem wpływu na środowisko, odebrała właśnie inwestycjom w ciepłownie opalane odpadami status zielonych. Utrudni to dostęp do finansowania tego typu projektów, nie tylko z pieniędzy unijnych, ale i na rynku prywatnym.

Dla branży ciepłowniczej to problem, bo w Krajowym Planie Odbudowy, który ma służyć wykorzystaniu unijnych pieniędzy na wychodzenie z kryzysu covidowego, założono, że odpady mają być obok źródeł odnawialnych sposobem na zastąpienie ciepła z węgla. Wytyczne przyjęte dla środków z funduszu odbudowy mówią jasno: działalność, która wiąże się ze spalaniem odpadów na znaczącą skalę, jest szkodliwa dla środowiska.

Polskie ciepłownie zasilane węglem znalazły się w poważnych tarapatach już wcześniej w związku z rosnącymi cenami praw do emisji dwutlenku węgla. Bez interwencji rządu, który wydał rozporządzenie umożliwiające szybką korektę taryf, części z nich groziłaby upadłość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj