Blisko 100 naukowców z prawie 50 europejskich akademii nauk debatowało w ubiegłym tygodniu podczas Europejskiej Konferencji Klimatycznej w Warszawie o wyzwaniach, przed którymi stoi Stary Kontynent w obliczu spowodowanych przez człowieka zmian klimatu. Wydarzenie zorganizowały Polska Akademia Nauk oraz Narodowa Niemiecka Akademia Nauk Leopoldina.

Naukowcy rozmawiali w ramach kilku paneli tematycznych poświęconych wpływowi zmian klimatu w różnych regionach Europy m.in. na społeczeństwo, rolnictwo, zagospodarowanie przestrzenne, przemysł i energetykę. Omówiono też zagrożenia dla zasobów wodnych i europejskich ekosystemów.

Spotkanie zakończyła wspólna deklaracja określana jako "Komunikat warszawski w sprawie zmian klimatu w Europie", którą Polska Akademia Nauk udostępniła PAP w czwartek.

W podsumowaniu deklaracji czytamy: "Naukowcy uczestniczący w inauguracyjnej Europejskiej Konferencji Klimatycznej (...) uznają, że oparte na dowodach doradztwo naukowe powinno być podstawą politycznych i osobistych decyzji dotyczących neutralności klimatycznej, a naukowcy powinni bardziej angażować się w zwiększanie wiedzy na temat zmiany klimatu wśród swoich współobywateli".

Reklama

"Skuteczne działania na rzecz neutralności klimatycznej oznaczają głęboką transformację większości aspektów gospodarki, systemu energetycznego, rynków międzynarodowych i globalnych ram współpracy. Środki te powinny harmonijnie łączyć strategie adaptacji i łagodzenia zmiany klimatu ze znajdowaniem ponadnarodowych, krajowych i regionalnych kompromisów" - podkreślono.

Kończy się czas

Dodano, że regionalne zmiany klimatu i relacje globalno-lokalne powinny znaleźć się w centrum uwagi. "Ani sama nauka, ani polityka, ani zbiorowe działania obywatelskie, ani edukacja, ani inwestycje publiczne lub prywatne nie wystarczą. Okno czasowe, w którym możliwe jest osiągnięcie celu porozumienia paryskiego zamyka się, a to pozostawia bardzo niewiele realistycznych opcji" - podano.

Porozumienie paryskie jest pierwszą globalną umową klimatyczną, która została zawarta w 2015 roku. Cel Porozumienia to ograniczenie wzrostu globalnej temperatury do znacznie poniżej 2 stopni C. i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia go do 1,5 stopnia C.

Zdaniem naukowców podstawowym zaleceniem jest przyspieszenie działań łagodzących zmianę klimatu zgodnie z ramami paryskimi, przy jednoczesnym wdrażaniu środków adaptacyjnych.

"Do stymulowania neutralności klimatycznej powinny być wykorzystywane regulacje i instrumenty finansowe, takie jak opłaty za emisje CO2. Obejmuje to również zachęty do otwartości na zielone technologie, do rygorystycznej redukcji emisji gazów cieplarnianych oraz do przeciwdziałania zanieczyszczeniu środowiska i degradacji ekosystemów, zwłaszcza wylesianiu i utracie różnorodności biologicznej" - zaznaczono.

Według sygnatariuszy deklaracji, Europa i Azja Środkowa powinny lepiej wykorzystać swój istniejący potencjał do poradzenia sobie ze zmianą klimatu: odnawialne źródła energii, łączność, gospodarkę rynkową, ludzi, wiedzę i innowacje.

"Wykorzystajmy te potężne potencjały, aby przyspieszyć tempo transformacji w kierunku neutralnej dla klimatu przyszłości naszego kontynentu i naszej planety" - zaapelowano.

Prezes PAN prof. Marek Konarzewski mówił w czasie ubiegłotygodniowej konferencji, że nie będziemy w stanie podołać wyzwaniom związanym ze zmianami klimatu bez współpracy międzynarodowej. "Musimy myśleć globalnie, a działać lokalnie” – mówił.

Natomiast prof. Thomas Stocker z Uniwersytetu w Bernie (Szwajcaria) podkreślał rolę nauki. "Naukowcy dostarczają unikatowych informacji w oparciu o pomiary, analizy i prognozy. Dane te szczególnie przydają się w przypadku zmian klimatu, które są badane od przeszło 100 lat. Zauważyliśmy, że temperatura w wymiarze globalnym wzrosła o 1,2 stopnia C, a lokalnie jeszcze bardziej. Rośnie temperatura i zakwaszenie oceanów. Coraz częstsze stają się ekstremalne zjawiska pogodowe. Pomiary tych parametrów prowadzą naukowcy na całym świecie. Dlatego powinniśmy ich słuchać – naukowcy dostarczają wiedzy o stanie obecnym, fakty i rozwiązania" - powiedział badacz cytowany w komunikacie PAN. (PAP)

Autor: Szymon Zdziebłowski