Z kolei Nio, chińska firma produkująca pojazdy elektryczne, w marcu 2020 roku ostrzegła po raz drugi w ciągu trzech miesięcy, że może zabraknąć jej gotówki na działalność. W 2019 roku Nio straciło 1,6 miliarda dolarów. Jak podaje redakcja CNN, ceny akcji Tesli i Nio gwałtownie wzrosły. Tesla stała się tego lata najcenniejszym producentem samochodów na świecie, a teraz jest warta więcej niż Toyota, VW, Daimler, Ford, GM i Honda – wszystkie razem wzięte. Akcje Tesli zdrożały w tym roku o ponad 600 proc., mimo tego, że firma sprzedała około 1 proc. pojazdów, które producenci samochodów sprzedali w 2019 roku. Akcje Nio również podrożały latem tego roku. W tym roku wzrosły o około 1200 proc. – teraz są warte prawie tyle samo, co akcje General Motors.

Eksperci od pojazdów elektrycznych twierdzą, że dobra passa branży osiągnęła nowe rekordy w 2020 roku. Ceny akcji i zebranych funduszy przez firmy produkujące pojazdy elektryczne na całym świecie rozkwitły w przeciwieństwie do firm, których pandemia doświadczyła w roku 2020.

Reilly Brennan, inwestor kapitału wysokiego ryzyka w Trucks VC, który inwestuje w startupy transportowe, porównuje Teslę do Coca-Coli pod względem tego, co reprezentują obie marki w swoich sektorach.

Niektórzy analitycy szum wokół pojazdów elektrycznych postrzegają jako nadgorliwość i przesadny optymizm – niepewne i nierentowne firmy cieszyły się rosnącymi cenami akcji i gromadziły ogromne sumy pieniędzy. Przedsiębiorcy produkujący pojazdy elektryczne zebrali w tym roku ponad 10 miliardów dolarów w rundach zbierania funduszy, IPO i spółkach akwizycyjnych specjalnego przeznaczenia (SPAC, Special Purpose Acquisition Company). Te ostatnie oferują firmom wejście na giełdę poprzez połączenie z istniejącym już biznesem, co – jak twierdzą niektórzy inwestorzy – jest łatwym sposobem dla szwankujących firm na wejście na giełdę i uniknięcie kontroli tradycyjnej pierwszej oferty publicznej.

Reklama

Elektromobilny rok w pigułce

Tesla miała nadzieję wyprodukować w tym roku 500 tys. aut, co stanowiłoby 27 proc. wzrost w stosunku do sprzedaży w 2019 roku. Niezależnie od tego, jak będzie wyglądał koniec roku, Tesla z łatwością prześcignie swoją produkcję z zeszłego roku. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej pojazdy elektryczne stanowiły mniej niż 3 proc. światowej sprzedaży pojazdów w 2019 roku.

„Wszyscy stoimy na ramionach Tesli” – skomentował Steve Burns, dyrektor generalny producenta ciężarówek elektrycznych Lordstown Motors. Firma, która została założona w 2019 roku, znalazła się w centrum uwagi w tym roku, gdy wiceprezydent USA Mike Pence pochwalił ją podczas prezentacji ciężarówki w czerwcu tego roku. General Motors zainwestował również w Lordstown Motors. Firma otrzymała w tym roku około 3 miliardów dolarów w ramach zamówień wstępnych, a w listopadzie zostało upublicznione poprzez SPAC, zbierając 675 milionów dolarów.

Świetlana elektromobilna przyszłość

Zainteresowanie amerykańskiego rządu pojazdami elektrycznymi przyczyniło się w tym roku do gwałtownego wzrostu branży. Gubernator Kalifornii Gavin Newsom powiedział we wrześniu, że wszystkie nowe samochody i ciężarówki sprzedawane w tym stanie będą zeroemisyjne do 2035 roku. Rząd brytyjski ogłosił w listopadzie, że w 2030 r. wprowadzi zakaz sprzedaży samochodów na gaz i olej napędowy.

Proterra, kalifornijski producent autobusów elektrycznych, w porównaniu z 2019 r. zaobserwował 65 proc. wzrost liczby zamówień od północnoamerykańskich agencji tranzytowych. Prywatne firmy transportowe również przyłączyły się do elektromobilnego szału. Firmy Uber i Lyft zapowiedziały, że planują przejście na pojazdy w pełni elektryczne do 2030 roku.

Ford i VW ogłosili w czerwcu, że będą razem pracować nad pojazdami elektrycznymi. Z kolei w zeszłym miesiącu VW poinformował, że planuje zainwestować 86 miliardów dolarów w elektromobilność i inne nowe technologie. W listopadzie GM zobowiązało się przeznaczyć 27 miliardów dolarów na pojazdy elektryczne w ciągu najbliższych pięciu lat, zaprezentowało specjalną fabrykę i wskrzesiło markę Hummer jako wyłącznie elektryczne auta.

Dodatkowo GM ogłosiło również plany zainwestowania 2 miliardów dolarów w firmę Nikola produkującą samochody ciężarowe z napędem elektrycznym. Firmy miały zamiar wspólnie stworzyć elektryczne auto dostawcze, ale GM wycofało się z większości inwestycji w zeszłym miesiącu w odpowiedzi na wieści o rzekomych oszustwach w Nikola i doprowadził do rezygnacji założyciela firmy, Trevora Miltona. Dla niektórych ekspertów pochopne inwestycje i wzrosty akcji firm elektromobilnych wydają się być nieracjonalne. Firma Nikola, choć nie sprzedała jeszcze żadnego pojazdu produkcyjnego, przez chwilę była wyceniana wyżej niż Ford.

Dobre intencje mogą napędzać optymizm. Mark Frohnmayer, założyciel firmy Arcimoto produkującej pojazdy elektryczne, uważa, że pandemia była dla wielu osób sygnałem ostrzegawczym, że społeczeństwo musi się zmienić i przesiąść na lepszy transport. Firmy z branży pojazdów elektrycznych, takie jak Arcimoto, skorzystały na nowych inwestorach detalicznych, którzy na początku pandemii zaczęli inwestować przez popularną aplikację Robinhood. Akcje Arcimoto wzrosły w tym roku dziesięciokrotnie, osiągając rekordowy poziom.