Ukończenie Rail Baltica w terminie do 2030 roku jest „niemożliwe”

Według niego, ukończenie wartego 24 mld euro projektu Rail Baltica w terminie do 2030 roku jest „niemożliwe”, a „znacznie tańsze i szybsze” byłoby zmodernizowanie istniejącej infrastruktury.

„Obecnie zakładam, że cała ta linia zostanie ukończona w 2040 roku, a na pewno nie w 2030 roku” - powiedział.

Czym jest Rail Baltica?

Jak wyjaśnia „FT”, finansowany przez kraje bałtyckie, Polskę i UE projekt o długości 1230 km ma połączyć Warszawę z Estonią, Łotwą i Litwą, włączając te kraje do europejskiej sieci kolejowej i kończąc zależność od infrastruktury z czasów sowieckich, zbudowanej zgodnie z rosyjskim rozstawem torów.

Gazeta zauważa, że prawdopodobne opóźnienie uwidacznia narastające napięcia między ambicjami infrastrukturalnymi UE a realiami budżetowymi i bezpieczeństwa, zwłaszcza w państwach członkowskich graniczących z Rosją. Przypomina również, że podczas lutowego spotkania w Warszawie ministrowie transportu Francji, Niemiec i Polski uzgodnili, że priorytetowo potraktują inwestycje kolejowe, które mogłyby pomóc w szybkim przemieszczaniu żołnierzy i sprzętu wojskowego na wschodni front NATO w przypadku ataku rosyjskiego.

Komisja Europejska podtrzymuje, że rok 2030 jest obowiązującym terminem na ukończenie budowy Rail Baltica. Malepszak powiedział jednak, że decydenci, w tym ci z Brukseli, powinni zaprzestać tego, co określił jako „proces samooszukiwania się” w kwestii terminu.

Zwrócił uwagę na gwałtownie rosnące koszty Rail Baltica. W 2017 r. kraje uczestniczące w projekcie oszacowały jego całkowity koszt na 5,8 mld euro, ale wspólny audyt przeprowadzony w 2024 roku wykazał czterokrotny wzrost tej kwoty do 23,8 mld euro, w tym 15,3 mld euro na budowę początkowego odcinka linii kolejowej o jednym torze.

Wyjaśnił, że ostatni i „najtrudniejszy odcinek” polskich prac związanych z budową od podstaw nowej linii z Ełku do granicy z Litwą rozpocznie się najwcześniej w 2030 r. i obejmie 80 km, a ich szacowany koszt to 4 mld euro.

Wyrok KIO

Krajowa Izba Odwoławcza w poniedziałek wydała wyrok, w którym nakazała PKP Polskim Liniom Kolejowym unieważnienie wyboru oferty najkorzystniejszej w przetargu na budowę szlaku Rail Baltica między Białymstokiem a Ełkiem - dowiedział się money.pl. Zamawiający, jak potwierdził portalowi Tomasz Łotowski z zespołu prasowego PKP PLK, ma wrócić do badania i oceny ofert. Wyrok KIO stanowi, że spółka kolejowa ma odrzucić propozycję konsorcjum firm Budimex, Budimex Kolejnictwo i PORR, którą uznano za najkorzystniejszą.

Malepszak, z wykształcenia inżynier kolejowy, ocenił, że Rail Baltica nie może zostać ukończona zgodnie z harmonogramem „z powodu braku pieniędzy, wymogów (technicznych) UE oraz (rosnących) kosztów budowy”. Jego zdaniem, UE powinna obniżyć oczekiwania i ponownie rozważyć normy techniczne transeuropejskiej sieci transportowej, w tym wymóg, by pociągi na nowych trasach dużych prędkości poruszały się z minimalną prędkością 160 km/godz., który zmusza kraje do budowy kosztownych nowych linii zamiast modernizacji istniejących torów.