Amerykanie sięgają po morski wiatr. Cel: 30 GW w 2030

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 kwietnia 2021, 06:07
Nowa administracja stawia na offshore. Inwestycje mają wynosić 12 mld rocznie, a na atlantycki wiatr chcą się załapać niemal wszyscy wielcy gracze z branży

To fragment słynnego już planu Bidena - inwestycji w infrastrukturę o wartości 2 bilionów dolarów. W jego ramach departamenty spraw wewnętrznych, energii i handlu ogłosiły wspólny cel dla offshore - 30 GW mocy zainstalowanej u brzegów USA do 2030 roku. Przypomnijmy, że obecnie moc jedynej amerykańskiej morskiej farmy - Block Island - jest dokładnie 1000 razy mniejsza.

Administracja szacuje, że osiągnięcie tego celu będzie wymagać 12 miliardów dolarów inwestycji rocznie. Pieniądze wykładać i farmy budować będą inwestorzy, chociaż Departament Energii zgłosił gotowość pożyczenia firmom z branży 3 mld dolarów.

Spośród rządowych agend najważniejsze na razie będzie należące do Departamentu Spraw Wewnętrznych (Department od Interior, DOI) Morskie Biuro Energii BOEM (Bureau of Ocean Energy Management). To BOEM wyznacza i dzierżawi federalne obszary morskie pod kątem produkcji energii. Dotychczas oznaczało to głównie wiercenia za ropą i gazem, i tak było za prezydentury Donalda Trumpa. Chociaż już w 2018 r. Biuro przystało na żądania kilku stanów, by wyznaczyć obszary pod farmy, oraz dodatkowo zapowiedziało koniec preferencji dla nafciarzy.

Teraz w nowej, zielonej rzeczywistości, preferowane zasoby energetyczne to tereny pod farmy wiatrowe. BOEM ma przyspieszyć proces udostępniania obszarów morskich, dzierżawienia ich i zatwierdzania planów dotyczących budów i eksploatacji farm. Zgodnie z najnowszymi wytycznymi, do 2025 r. Biuro ma się uwinąć z biurokracją dla 16 projektów, przekładających się na 19 GW zainstalowanej mocy.

Statua Wolności popatrzy na wiatraki

BOEM ogłosiło już, że priorytetem będzie udostępnienie New York Bight - obszaru płytkich wód między Long Island i brzegiem stanu New Jersey. Administracja powołuje się na studium Wood Mackenzie, według którego zagospodarowanie tego obszaru między 2022 a 2030 przełoży się na 25 tys. miejsc pracy przy budowie i 7 tys. przy późniejszej obsłudze.

Biuro pracuje już nad dokumentami środowiskowymi dla farm Vineyard Wind i South Fork, oraz zawiadomiło już, że wkrótce pochyli się nad warunkami dla farmy Ocean Wind. BOEM oczekuje, że jeszcze w tym roku zajmie się nawet 10 kolejnymi projektami.

Jakie będą koszty inwestycji? Kto wybuduje farmy wiatrowe na Atlantyku? Czy będzie system wsparcia? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj