Polski budowniczy morskich wiatraków pójdzie na żyletki?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 lipca 2021, 06:30
Farma wiatrowa na morzu
<p>Farma wiatrowa na morzu</p>/Shutterstock
Fiaskiem zakończył się czwarty przetarg na sprzedaż szczecińskiego ST3 Offshore - upadłej fabryki fundamentów morskich farm wiatrowych. Jeśli firma zostanie sprzedana w mniejszych częściach, to konstrukcje wsporcze dla morskich wiatraków w polskiej strefie na Bałtyku będą produkowane wyłącznie za granicą.

Przypomnijmy, że sąd ogłosił upadłość ST3 Offshore pod koniec marca 2020 r., zamykając klamrą kilkuletni okres pogarszającej się kondycji firmy. Smutnym paradoksem było to, że do upadłości doszło, gdy przygotowania do budowy morskich farm wiatrowych w polskiej strefie na Bałtyku wreszcie zaczęły nabierać realnego kształtu.

Szacunkowy koszt uruchomienia fabryki opiewał na ok. 500 mln zł. Historię szczecińskiego zakładu opisywaliśmy obszernie w ubiegłym tygodniu w tekście pt. Polskie fundamenty morskich farm wiatrowych pójdą na dno?

W ustalonym przez syndyka terminie, czyli 2 lipca, nie wpłynęły żadne oferty w czwartym przetargu na sprzedaż całości przedsiębiorstwa. Cena wywoławcza wynosiła ponad 164 mln zł.

Syndyk daje inwestorom rok

Co teraz? Syndyk Natalia Leszczyńska przekazała nam, że co najmniej w ciągu najbliższego roku nie zamierza obniżać ceny wywoławczej, która została ustalona w ostatnim przetargu.

- Przygotowania do inwestycji w polskie farmy wiatrowe na Bałtyku wydają się nabierać tempa, a to powinno przekładać się na zainteresowanie firmami z sektora offshore. Jeśli potencjalni inwestorzy dla ST3 mają jednak wątpliwości związane z perspektywami polskiego rynku offshore, to mam nadzieję, że najbliższy rok pozwoli je rozwiać - stwierdziła Leszczyńska.

- Obecna cena jest o ponad 70 mln zł niższa od tej ustalonej w pierwszym przetargu, czyli jest o 30 proc. niższa niż wartość oszacowana przez rzeczoznawców. Ta obniżka została osiągnięta zaledwie w ciągu czterech miesięcy i była pewnym ukłonem w stronę inwestorów. Nie spotkało się to jednak z podjęciem formalnych kroków w postaci złożenia ofert w przetargu - mimo, że docierały do mnie sygnały świadczące o zainteresowaniu ST3 ze strony potencjalnych kupców - dodała.

Zaznaczyła przy tym, że obowiązkiem syndyka jest zrobienie wszystkiego, aby w jak najwyższym stopniu zaspokoić wierzycieli. Kwota ponad 164 mln zł daje natomiast dużą szansę na zaspokojenie wszystkich wierzycieli w całości, albo w bardzo wysokim stopniu.

Co jeśli w ciągu najbliższego roku nie pojawią się możliwości sprzedaży ST3? Czy fabryka może zostać sprzedana w kawałkach? Czy jest nadzieja dla Polskiej fabryki? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

LINK:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj