Zielona rewolucja będzie kosztowała fortunę. Uwaga na skutki uboczne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 listopada 2021, 22:00
Elektrociepłownia EC Siekierki komin
<p>Kominy Elektrociepłowni Siekierki w Warszawie</p>/dziennik.pl
Zielona rewolucja staje się faktem. Według nowych wyliczeń opracowanych na zamówienie ONZ, aby osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 r., największe kraje będą musiały wydać ok. 125 bln euro (144 bln dol.).

Już sama finansowa skala tej przemiany sprawia, że będzie miała ona wiele skutków ubocznych. To znaczy – co tu kryć – przemodeluje nam ekonomiczny porządek. Warto o tych zmianach rozmawiać. Na przykład o tym, jak kwestia klimatu będzie wpływała na inflację.

Ciekawą pracę na ten temat zaprezentowali właśnie ekonomiści Donata Faccia, Miles Parker i Livio Stracca, związani z Europejskim Bankiem Centralnym. Stąd właśnie ich koncentracja na relacjach między klimatem a poziomem cen. Bądź co bądź ten ostatni jest nadal głównym obszarem zainteresowania bankowości centralnej.

Ekonomiści z EBC pokazują, że istnieją przynajmniej trzy kanały, poprzez które „zielone” procesy i tematy wpływają na zagadnienia inflacyjne. 

Treść całego felietonu można przeczytać w piątkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w eDGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj