W bieżącym sezonie grzewczym Europa zmaga się z najniższymi od ponad dekady zapasami gazu. Mimo to po raz kolejny energetyczni giganci - RWE, Uniper czy nawet Gazprom - nie mają ekonomicznych zachęt, by utrzymywać pełne magazyny paliwa. Dzieje się tak dlatego, że handlowcy zwykle kupują tani gaz latem, aby sprzedać go po wyższej cenie w dalszej części roku, a ta premia prawie zniknęła z rynku.

Politycy są zaniepokojeni. Europa w coraz większym stopniu polega na nieciągłych źródłach energii, takich jak wiatr i słońce, a wraz ze spadkiem krajowej produkcji gazu zależność od importu z Rosji rośnie. Niemcy planują zmusić firmy energetyczne do gromadzenia rezerw w ramach pakietu rozwiązań, których wprowadzenie jest rozważane na wiosnę, ale wiele krajów wciąż nie ma przepisów dotyczących obowiązkowych rezerw.

Reklama

Jason Bordoff, dyrektor Centrum Globalnej Polityki Energetycznej na Uniwersytecie Columbia uważa, że jeżeli bezpieczeństwo energetyczne Europy będzie w coraz większym stopniu zależeć od zapasów i elastyczności sezonowej, to magazyny muszą być wypełnione po brzegi. „To nie jest coś, co mogą zrobić przedsiębiorstwa użyteczności publicznej z sektora prywatnego, to rola rządu, aby tak się stało” – powiedział Jason Bordoff.

Obecne bezpieczeństwo dostaw jest pierwszoplanowym tematem debaty na temat dostaw energii w Europie po tym, jak politycy niczym lunatycy weszli w obecny kryzys, a wielu z nich wciąż zakłada, że kryzys będzie krótkotrwały. Niepokojące są również napięcia między Zachodem a Rosją dotyczące Ukrainy. Około jedna trzecia rosyjskiego gazu eksportowanego do Europy przepływa rurociągami przecinającymi Ukrainę.

Gazociągi łączące Rosję z Europą / Bloomberg

Konieczne są szybkie decyzje

Politycy muszą działać szybko, jeśli mają wprowadzić przepisy, które zmuszą handlowców do przechowywania gazu - najlepiej jeszcze przez sezonem gromadzenia paliwa, gdy firmy zapełniają składy paliw, w których znajdują się europejskie zapasy.

„Musimy to zrobić niezwykle szybko” – powiedział Thierry Bros, były analityk ds. energii, który obecnie jest profesorem w paryskim Instytucie Studiów Politycznych. Według Bros regulacje powinny pojawić się najpóźniej na początku kwietnia. Jeżeli tak się nie stanie, to firmy powiedzą, że potrzebuję pełnego okresu letniego, aby ponownie zgromadzić zapasy gazu.

Kryzys energetyczny w Europie rozpoczął się, gdy zeszłoroczna długa i mroźna zima spowodowała opróżnienie magazynów gazu. A ponieważ nastąpiło odbicie popytu i jednocześnie Rosja ograniczyła dostawy, a zużycie gazu w produkcji energii było coraz większe, to ceny nigdy nie były wystarczająco niskie, aby skłonić firmy do tworzenia zapasów.

To samo dzieje się teraz - z dostawą paliwa w okresie zimowym z premią w wysokości zaledwie 30 eurocentów w stosunku do umowy letniej. Dla porównania normalna stawka to ponad 2 euro.

Premia za zakup gazu latem z dostawa zimą / Bloomberg

„Europa jest teraz w podobnej sytuacji, w jakiej byliśmy w zeszłym roku w okresie lato-zima”, powiedział w wywiadzie na początku tego miesiąca Michael Muller, dyrektor finansowy niemieckiego giganta energetycznego RWE. Mimo to niektórzy handlowcy mogą zdecydować się na tworzenie zapasów, aby mieć możliwość późniejszej sprzedaży, jeśli ceny wzrosną w taki sam sposób, jak w 2021 r., powiedział.

W zeszłym roku europejskie kontrakty terminowe na gaz wymknęły się spod kontroli, osiągając w październiku wzrost aż o 40 proc. w ciągu zaledwie jednego dnia. Podobny skok odnotowano również w grudniu, zanim rekordowe ceny przyciągnęły flotę amerykańskich ładunków skroplonego gazu ziemnego. To zwiększenie podaży w połączeniu z łagodną pogodą tej zimy, pomogły złagodzić napięcie na rynku.

Unia Europejska nie ma uprawnień do narzucania minimalnych poziomów magazynowania gazu, ale może zachęcać do tego państwa członkowskie. W grudniu zaproponowała bardziej strategiczne podejście do magazynowania, w tym kroki mające na celu zapewnienie wysokich poziomów na początku sezonu grzewczego. Międzynarodowa Agencja Energetyczna również zasugerowała podobne środki w zeszłym miesiącu, kiedy obwiniała Rosję o wstrzymanie dostaw gazu oraz niezapełnienie swoich magazynów w UE.

Bezpieczeństwo energetyczne

„Rosja jest częściowo odpowiedzialna za to, co dzieje się dzisiaj w Europie, ponieważ nie wypełniła wystarczająco zapasów i nie udostępnia więcej gazu na rynku spot” – powiedział Bordoff z CGEP, również były doradca ds. energii i klimatu w administracji Obamy. „Europejscy przywódcy muszą przyznać, że nadzieja, iż Rosja to zrobi, nie jest wystarczającą strategią bezpieczeństwa energetycznego”.

Moskwa wielokrotnie powtarzała, że wypełnia wszystkie zobowiązania wynikające ze swoich długoterminowych kontraktów.

Polska, Włochy i Francja mają już mechanizmy zapewniające pewien poziom zapasów gazu. Pomogło to utrzymać dostawy energii, nawet gdy gwałtownie rosnące koszty hurtowe sparaliżowały niektórych mniejszych dostawców energii. Rządy w całej Europie zobowiązały się złagodzić cios wyższych rachunków dla konsumentów.

Grudniowe propozycje UE, które pozwalają również na dobrowolne wspólne nabywanie rezerw przez operatorów sieci, oznaczają, że państwa członkowskie będą musiały zidentyfikować i rozwiązać potencjalne zagrożenia wpływające na ich własne magazynowanie gazu. Niemcy rozważają taki plan, podczas gdy sąsiednia Austria i Holandia nie mają obecnie przepisów dotyczących ochrony rezerw.