Polska chce sankcji na rosyjski atom, bo ma lepsze opcje

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 maja 2023, 07:36
Elektrownia atomowa
Elektrownia atomowa/shutterstock
Państwa unijne wciąż nie porozumiały się co do restrykcji wobec rosyjskiego sektora jądrowego.

Po osiągnięciu porozumienia w sprawie ograniczenia importu węgla, ropy i gazu z Rosji Unia Europejska bierze na celownik rosyjski sektor jądrowy. Rosatom dotychczas dominował na europejskim rynku paliwa do elektrowni atomowych, a Bułgaria, Czechy i Węgry nie chcą rezygnować z jego usług. Przeciwne zdanie mają Niemcy, Polska i kraje bałtyckie. Spośród nich tylko my planujemy budowę nowych siłowni. Warszawa ma jednak wiele opcji, które są bardziej atrakcyjne od współpracy z Rosjanami na tym polu.

Sektor jądrowy jest jednym z ostatnich obszarów energetyki, który jeszcze nie został objęty sankcjami w związku z agresją na Ukrainę. Rośnie jednak presja polityczna, by to się zmieniło. 

CAŁY TEKST W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj