Emisje CO2 już osiągnęły szczyt? Tak, ale jeszcze długo nie będzie lepiej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 października 2024, 15:14
Świat dławi się emisjami CO2 bardziej niż kiedykolwiek, ale trend ten ma się zmienić już od przyszłego roku. Panele słoneczne i baterie wypierają węgiel. Hamuje też wzrost ropy naftowej. Nie zmienia to faktu, że transformacja energetyczna postępuje za wolno.

Jak podaje Bloomberg, DNV – norweska firma zajmująca się zarządzaniem ryzykiem – stwierdza, że globalne emisje CO2 prawdopodobnie już osiągnęły szczyt, ale przejście na czystą energię pozostaje „zbyt wolne”. 

Odnawialne źródła energii biją rekordy

„Co niepokojące, prognozowany przez nas spadek jest bardzo daleki od trajektorii wymaganej do osiągnięcia celów porozumienia paryskiego” – napisał w raporcie Remi Eriksen, dyrektor generalny DNV. „W szczególności sektory trudne do zelektryfikowania potrzebują nowego impulsu politycznego” – cytuje Bloomberg.

Chociaż wzrost odnawialnych źródeł energii bije rekordy, niektóre kraje nadal borykają się z trudnościami – czytamy w raporcie. Większe wydatki wojskowe i trudne warunki gospodarcze oznaczają, że kraje rezygnują z ambitnych celów klimatycznych.

Priorytety geopolityczne a transformacja energetyczna

„Istnieje coraz większa rozbieżność między krótkoterminowymi priorytetami geopolitycznymi i gospodarczymi a potrzebą przyspieszenia transformacji energetycznej” – dodał Eriksen. Według przewidywań DNV, koszt wdrożenia paneli słonecznych i technologii akumulatorów ma spaść o 19% do 2030 r., pomagając dostarczyć rekordowe ilości energii niskoemisyjnej. Oddzielny raport Międzynarodowej Agencji Energii szacuje, że wzrost mocy słonecznej będzie stanowił 80% globalnego wzrostu energii odnawialnej do końca dekady.

Zbyt powolna transformacja

Do 2030 r. odnawialne źródła energii mają wzrosnąć 2,2-krotnie. To znacznie poniżej trzykrotnego wzrostu określonego podczas Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu COP28, ostrzega DNV. Również poprawa efektywności energetycznej odbywa się w tempie o około połowę niższym niż zalecane przez organ ONZ ds. klimatu.

DNV obniżyło swoją prognozę dla morskiej energetyki wiatrowej na rok 2050 o 18%, drugi rok z rzędu. Winne są wyższe koszty finansowania, problemy z łańcuchem dostaw i obawy dotyczące jakości turbin. Inwestorzy i deweloperzy przesuwają kapitał w kierunku energii słonecznej. Według IEA, do 2027 r. energia słoneczna wyprzedzi energię wiatrową jako największe źródło energii odnawialnej.

W raporcie DNV również prognozy dla wodoru zostały obniżone o 21% w porównaniu z zeszłorocznymi szacunkami. Czyste paliwo ma obecnie zapewnić 1,5% globalnej energii do 2040 r., w porównaniu z 2,6% szacunków z ubiegłego roku. Oczekuje się, że technologia wychwytywania dwutlenku węgla także nie przyczyni się w znacznym stopniu do redukcji emisji.

oprac. Marta Mitek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj