Rosnące ceny i zakupy Polaków

Inflacja, z którą mierzymy się przez ostatnie 12 miesięcy, zmieniła nasze nawyki zakupowe. Zgodnie z danymi GUS od grudnia 2022 r. do listopada 2023 r. ceny żywności i napojów bezalkoholowych podrożały w Polsce o 5,7 proc. Jeszcze mocniejszy okazuje się wzrost cen patrząc na okres styczeń-listopad 2023 r. w porównaniu do tego samego okresu 2022 r. – w tym przypadku wzrost cen wynosi aż 16,0 proc.

Jak wynika z danych firmy Listonic, aplikacji mobilnej do tworzenia list zakupów, rosnące ceny produktów spożywczych miały wpływ na przedświąteczne decyzje Polaków w sklepach. Patrząc na listy zakupowe, rzadziej planowaliśmy nabycie m.in. rodzynków (o 8 proc.), mandarynek (o 12 proc.), maku (o 10 proc.), kapusty (o 7 proc.) czy barszczu (o 7 proc.). Chętniej natomiast sięgaliśmy chociażby po tańsze i podstawowe produkty, jak majonez (wzrost o 9 proc.) i ziemniaki (o 7 proc.).

Reklama

Mniej karpia, więcej gęsiny

Największa zmiana dotyczy jednak flagowej potrawy na polskim stole wigilijnym, czyli karpia. Okazuje się, że w tym roku zakup tej ryby planowaliśmy rzadziej aż o 53 proc. Alternatywą dla karpia okazała się zaś… gęś – ten gatunek drobiu wpisywaliśmy na nasze listy zakupowe aż o 24 proc. częściej niż przed rokiem.

Małgorzata Olczak, Head of Sales w Listonic, tłumaczy, że choć tradycja nadal jest ważnym czynnikiem wpływającym na nasze zakupy w okresie świątecznym, to nie bez znaczenia jest również polityka cenowa sieci handlowych.

„W tym roku gęś nie tylko została wprowadzona do grudniowej oferty, ale także została objęta kilkoma promocjami. Na spadek popularności karpia mogły mieć natomiast wpływ powszechne promocje na inne rodzaje ryb” – mówi Olczak.

Dodaje, że inna popularna świąteczna ryba, czyli łosoś, nie zyskała na spadku popularności karpia, gdyż liczba dodań tej ryby do list zakupowych Polaków była niemal identyczna jak w grudniu poprzedniego roku.