Handel międzynarodowy. Pa, pa, Pax

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 marca 2024, 10:49
Handel międzynarodowy. Pa, pa, Pax
U.S. Navy
Handel międzynarodowy odbywa się dzisiaj pod militarną kuratelą Stanów Zjednoczonych. Co będzie, gdy zabraknie żandarma?

„Od pałaców Montezumy / po plaże Trypolisu / walczymy w bitwach za nasz kraj” – tak brzmią pierwsze wersy hymnu amerykańskich marines. Zaszyte jest w nich odniesienie do I wojny berberyjskiej, w której w latach 1801–1805 Stany Zjednoczone starły się z muzułmańskimi krajami północnej Afryki.

Napady piratów z Trypolisu czy Algieru utrudniały funkcjonowanie szlaków handlowych na Morzu Śródziemnym. Modus operandi nie polegał na grabieży, ale na przechwytywaniu statków i żądaniu wykupu. Stany Zjednoczone płacić nie chciały. Wygrały wojnę i porządek został przywrócony. Jednak wówczas – u zarania rewolucji przemysłowej – jeszcze nie one, ale Anglia była największą potęgą na świecie. To Anglia zabezpieczała światowy handel. Stany zastąpiły ją w tej roli dopiero po II wojnie światowej. Zrobiły to z przytupem, otwierając drogę globalizacji. Jak podaje Światowa Organizacja Handlu (WHO), od 1950 r. całkowity wolumen światowej wymiany gospodarczej pod kuratelą amerykańskiej potęgi militarnej wzrósł o 4,5 tys. proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: USAhandel
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj