Omikron, ze względu na ilość mutacji, jakie znaleźli w jego genomie naukowcy, od początku budził poważne zaniepokojenie podsycane przez czarne scenariusze pojawiające się w środkach masowego przekazu. Po obejrzeniu materiału dotyczącego nowego wariantu koronawirusa, czy przeczytaniu artykułu na portalu internetowym lub w prasie zapewne wielu odbiorców z przerażeniem zastanawiało się, czy stosowane obecnie szczepionki ochronią ich przed Omikronem, pisze Oliver Darcy dla cnn.com.

„Kiedy zidentyfikowano (nowy - przyp. red.) wariant, w zasadzie nic nie było wiadomo o wirusie poza tym, że zawiera on dziesiątki mutacji. Nie było żadnych danych klinicznych, ani epidemiologicznych, które mogłyby zapewnić społeczeństwu jakąkolwiek dodatkową wiedzę” – powiedział analityk medyczny CNN, dr Jonathan Reiner. Jego zdaniem media „przereklamowały niebezpieczeństwo”, jakie niesie ze sobą Omicron. „Bez jakichkolwiek podstaw naukowych opinia publiczna została ostrzeżona, że ​​ten wariant może ominąć (odporność wytworzoną przez - przyp. red.) wszystkie nasze szczepionki. W konsekwencji giełda załamała się, a rządy zamknęły swoje granice.”

Reklama

Skazani na informacyjne wariacje

Faktem niezaprzeczalnym jest to, że koronawirus nie zniknie, wszyscy musimy nauczyć się z nim żyć. W przyszłości zapewne pojawią się prawie na pewno kolejne odmiany Sars-CoV-2. Ważne jest, by media zachowały chłodną głowę i nie nakręcały niepotrzebnej paniki. Będzie to o tyle trudne, że żyjemy w dobie wojen informacyjnych. Wszystkie redakcje walczą o jak najwyższe słupki oglądalności i składają hołdy internetowym bogom SEO, by osiągnąć jak największą klikalność.

A gdy tragiczne scenariusze, jakie stworzyły media informacyjne nie spełniają się, odbiorcy tracą do nich zaufanie i z czasem szukają bardziej wiarygodnych, ich zdaniem, źródeł wiedzy. Dodatkowo nie do końca sprawdzone informacje stają się pożywką dla tych, którzy nie zawahają się wykorzystać potknięć mediów do własnych nie do końca uczciwych celów, ostrzega Darcy. Na dłuższą metę warto więc zachować ostrożność i zrezygnować z poszukiwania sensacji.

Nie da się cofnąć czasu by stonować relacje medialne jakie pojawiły się dwa tygodnie temu. Teraz nadszedł czas na przekazywanie sprawdzonych i popartych badaniami informacji dotyczących dalszego rozwoju zakażeń Omikronem na świecie. Tym bardziej, że każdy dzień przynosi nowe, dobre wiadomości.

Pfizer 8 grudnia poinformował, że dawka przypominająca szczepionki tworzy odpowiedź immunologiczną na nowy wariant podobną do tej, jaką dwie pierwsze dawki dawały na pierwotny szczep koronawirusa. Pierwsze badania naukowców z RPA wskazują, że zakażenie Omikronem może wywołać lżejszy przebieg Covid-19 niż poprzednie warianty. Wiele wskazuje też na to, że leczenie przeciwciałem monoklonalnym przynajmniej jednej firmy farmaceutycznej jest również skuteczne przeciwko Omikronowi. I szkoda tylko, że takie wiadomości nie mają takiej siły jak te sprzed dwóch tygodni i nie przebiją się na strony główne dzienników i portali informacyjnych.