Nadużywanie pojęcia bezpieczeństwa narodowego

– Odnotowaliśmy raport, o którym wspomniano. Chiny zawsze uważają, że należy położyć kres nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego – powiedział rzecznik Guo Jiakun podczas regularnego briefingu.

W ubiegłym tygodniu służby prasowe MON potwierdziły, że trwają prace nad ograniczeniem wjazdu pojazdów produkcji chińskiej na teren chronionych jednostek. Według nieoficjalnych ustaleń szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła ma wkrótce wydać rozkaz zakazujący wjazdu i parkowania tymi autami także w bezpośrednim sąsiedztwie obiektów wojskowych.

Informacje cenne dla obcych służb

Planowana decyzja wynika z obaw o bezpieczeństwo informacji. Nowoczesne samochody wyposażone są w szereg czujników i kamer, które zbierają szczegółowe dane o lokalizacji pojazdu oraz jego otoczeniu. W raporcie Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) Paulina Uznańska wskazywała, że zgromadzone w ten sposób informacje mogą być cenne dla obcych służb wywiadowczych, a same pojazdy teoretycznie mogą zostać wykorzystane do zdalnego przeprowadzania ataków.

Polska nie jest pierwsza

Polska nie jest jedynym krajem podejmującym takie kroki. Podobne restrykcje wprowadziła już m.in. Wielka Brytania. Z kolei Izrael w 2025 roku zdecydował się na wycofanie chińskich modeli z floty leasingowej przeznaczonej dla oficerów.

Pekin robi to samo od lat

Działania Warszawy stanowią w praktyce odzwierciedlenie polityki stosowanej przez Pekin. Od 2021 r. władze chińskie sukcesywnie ograniczają dostęp samochodów marki Tesla do obiektów wojskowych, uzasadniając to identycznymi obawami o bezpieczeństwo narodowe i bezpieczeństwo danych. Mimo że w 2024 r. amerykański producent uzyskał pewne ustępstwa w sektorze cywilnym po przejściu audytów, chińska armia konsekwentnie utrzymuje zakaz wjazdu dla „inteligentnych” pojazdów z zagranicznym oprogramowaniem.

Z Pekinu Krzysztof Pawliszak