Żarłoczne "hybrydowe superkróliki" w Hiszpanii; niszczą uprawy i zagrażają rolnictwu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 kwietnia 2023, 19:45
królik dziki, w zachodniej Hiszpanii
Króliki hybrydowe mają być „ulepszoną” wersją dzikich królików/Shutterstock
W 1400 hiszpańskich gminach rolnikom i ich uprawom zagrażają "hybrydowe superkróliki", które szybko się rozmnażają, są bardzo żarłoczne i potrafią nawet chodzić po drzewach - informują media. Nową plagą dotkniętych jest milion hektarów pól, dotychczasowe straty szacuje się na 800 mln euro - poinformowała we wtorek organizacja rolników i hodowców COAG.

„Na polach jest tyle królików, że nie pozwalają rozwinąć się uprawom, zjadają całe nasze plony i powodują ogromne straty” - powiedział członek stowarzyszenia młodych rolników ASAJA w Madrycie Julian Barco. „Sytuacja jest katastrofalna, dla nas to prawie ruina” - dodał.

Rolnicy od wielu tygodni demonstrują przeciwko "pladze" na ulicach wielu miast Katalonii, Aragonii i Kastylii oraz La Manchy, domagając się od rządu opracowania ogólnokrajowej strategii mającej rozwiązać problem - relacjonuje agencja EFE.

Media piszą o „króliku z Parku Jurajskiego” na hiszpańskiej wsi. Według COAG, gatunek wywodzi się z mieszania się dzikich królików z domowymi, które wypuszczają na pole nieodpowiedzialni mieszkańcy, kiedy nie chcą się nimi dłużej opiekować. Organizacja rolników wini też rząd za zezwolenie na rozprzestrzenianie się królików, które miały stanowić pokarm dla gatunków zagrożonych, jak ryś. Króliki były przewożone do miejsc słabo zaludnionych i szczepione przeciwko chorobom, co doprowadziło do ich ewolucji i „sytuacja wymknęła się spod kontroli” - opisuje Javier Fatas z zarządu COAG.

„Ulepszona” wersja dzikich królików

Króliki hybrydowe mają być „ulepszoną” wersją dzikich królików, zachowującą się inaczej od rodzimych. „Posiadają wysoką zdolność rozpłodową, więcej miotów w ciągu roku, a liczebność każdego wynosi od 12 do 14 sztuk, podczas gdy w przypadku dzikich królików - od trzech do czterech. Są bardzo żarłoczne i potrafią nawet wspinać się na drzewa, co wcześniej było niewiarygodne” - powiedzial Fatas, cytowany w poniedziałek przez portal 20minutos.es.

Podczas protestów w Leridzie w marcu rolnicy rzucali żywymi królikami w drzwi budynku rządowej instytucji ds. działań klimatycznych - przekazała fundacja ds. ochrony zwierząt FAADA.

We wtorek przedstawiciele COAG spotkali się z urzędnikami Ministerstwa Rolnictwa w Madrycie w celu zaradzenia sytuacji. Ministerstwo Rolnictwa zaprzeczyło jednak istnieniu „hybrydowych królików”, plagi i „sytuacji nadzwyczajnej” i oskarżyło rolników o chęć uzyskania subwencji wobec strat spowodowanych suszą.

„Wiosną zawsze następuje wzrost populacji królików. To prawda, że mogą wyrządzić wiele szkód i występuje wiele okazów tych ssaków. Teraz żerują na uprawach, bo susza i nadużywanie herbicydów zniszczyły naturalne pastwiska” - powiedzial konsultant środowiskowi, biolog Francisco Martin Barranco, cytowany przez 20minutos.es.

Z Saragossy Grażyna Opińska (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: hiszpania
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj