Gembicka: Tranzyt zboża przez Polskę jest możliwy. To wygląda tak, jakby gra szła o dostęp do polskiego rynku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 sierpnia 2023, 18:29
rolnictwo zboże pole uprawne żyto
Tranzyt zboża ukraińskiego jest możliwy. To wygląda tak, jakby gra szła o dostęp do polskiego rynku – powiedziała wiceminister MRiRW Anna Gembicka./dziennik.pl
Tranzyt zboża ukraińskiego jest możliwy. To wygląda tak, jakby gra szła o dostęp do polskiego rynku. Zależy na tym krajom, które chcą w długookresowej perspektywie osłabić bezpieczeństwo żywnościowe. Na pewno zależy na tym Niemcom – powiedziała w Polskim Radio 24 wiceminister MRiRW Anna Gembicka.

Ukraińskie zboże trafia do Europy Zachodniej i do Chin

Jak oceniła wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Anna Gembicka w piątek w Polskim Radio 24, Ukraina przez pewien czas "próbowała się takim argumentem posługiwać, że to zamknięcie granicy to jest właśnie uderzanie w państwa afrykańskie, ale dane mówią same za siebie". Wskazała, iż zboże w większości trafia do Europy Zachodniej lub Chin. "To właśnie jeśli chodzi o zerwanie umowy zbożowej, transportu właśnie przez porty czarnomorskie, to Chiny tutaj najbardziej są powiedzmy pokrzywdzone, bo to one były ogromnym odbiorcą tego ukraińskiego zboża" – zauważyła Gembicka.

Tranzyt zboża przez Polskę jest możliwy

Podkreśliła, że tranzyt zboża przez Polskę jest możliwy i może ono trafiać do innych państw UE. "Po prostu my chronimy swój rynek" – powiedziała wiceminister. W jej opinii, "to wygląda tak, jakby gra szła właśnie o ten dostęp do polskiego rynku, o to, żeby to zboże zostawało w Polsce".

Ukraina znalazła sojusznika w Niemcach?

"A komu na tym zależy? No myślę, że tym krajom, które chcą też w jakiś sposób osłabić w takiej perspektywie długookresowej to bezpieczeństwo żywnościowe. Na pewno na tym zależy Niemcom, w których, jak się wydaje, Ukraina niestety znalazła sojusznika" – stwierdziła Gembicka.

Polska i kraje przyfrontowe chcą przedłużenia zakazu wwozu zboża z Ukrainy

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w połowie lipca, że jeśli Komisja Europejska nie wydłuży po 15 września zakazu wwozu zboża z Ukrainy, to Polska sama zamknie granicę na te towary. Szef MRiRW Robert Telus poinformował, że ministrowie krajów przyfrontowych chcą, by zakaz obowiązywał przynajmniej do końca roku.

28 kwietnia KE osiągnęła porozumienie z Polską, Bułgarią, Węgrami, Rumunią i Słowacją w sprawie ukraińskich produktów rolno-spożywczych, a 2 maja poinformowała o przyjęciu tymczasowych środków zapobiegawczych. Początkowo unijny zakaz importu z Ukrainy pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika do Bułgarii, Węgier, Polski, Rumunii i Słowacji obowiązywał do 5 czerwca, następnie został przedłużony do 15 września br. Dozwolony jest tranzyt zbóż przez terytoria tych krajów. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj