Jak wyjaśnia, dzięki zapewnieniu pracownikom dobrostanu, w tym szeroko rozumianego bezpieczeństwa psychicznego, oraz wspieraniu ich w dążeniu do zdrowej równowagi między karierą zawodową a życiem prywatnym, „faktycznie inwestujemy w efektywność kadr i całej firmy, a więc także lepszy wynik”.
- Bardziej niż kiedykolwiek skupiamy się na warunkach, w jakich nasz zespół funkcjonuje, ponieważ patrzymy na naszą organizację i rozmawiamy o niej nie w kontekście samego zysku, ale w szerszym wymiarze wartości, ze szczególnym akcentem położonym na jakość życia i pracy – i to przynosi dobre wyniki na najważniejszych polach – opisuje liderka.
W technologii nie może zaginąć człowiek
Sektor finansowy jest, jak mało który, coraz silniej napędzany nowymi cyfrowymi technologiami, w tym algorytmami sztucznej inteligencji. Ten obszar był dotąd – i statystycznie nadal jest – zdominowany przez mężczyzn. Czy kobiety dostrzegły, że w technologiach jest przyszłość, i czy widzą w tym szansę dla siebie na rozwój zawodowy, ale też programowanie nowego świata, w którym głos kobiet więcej znaczy?
Myślę, że w tym momencie zarówno kobiety, jak i mężczyźni widzą w nowych cyfrowych technologiach swoją przyszłość. I młodsze, i bardziej doświadczone pokolenia rozumieją, że nie można się oglądać wstecz i powinniśmy w możliwie największym stopniu wykorzystać współczesne narzędzia pozwalające nam samodzielnie kreować nową rzeczywistość. Kluczowe jest właśnie to, byśmy nie byli przedmiotem dziejów, tylko sami kreowali, czyli także programowali nasz świat – mówi Beata Frankiewicz-Boniecka i przekonuje, że kobiety pragną mieć ten wpływ w takim samym stopniu jak mężczyźni, dlatego są tak samo nastawione na technologie i na innowacje.
- Jako organizacja każdego traktujemy tak samo, nie rozróżniamy płci, a pod uwagę bierzemy wyłącznie posiadane kompetencje. Nasz bank jest znakomitym miejscem do rozwoju dla ludzi chcących, by ich umiejętności ewoluowały, chcących tworzyć innowacje, zmieniać paradygmat, doskonalić procesy i oferowane produkty. Współpraca w tym obszarze ma kluczowe znaczenie – i ona jest najlepsza w zróżnicowanych inkluzywnych zespołach – tłumaczy dyrektor. I dodaje, że dla niej „bycie liderką wiąże się od zawsze z misją rozwoju ludzkiej świadomości”.
Jako zespół musimy wiedzieć, kim jesteśmy i kim chcemy być. Musimy znać swój wspólny cel i efektywnie go realizować. W dzisiejszych czasach nie da się tego osiągnąć bez odpowiedniej komunikacji, a więc słuchania siebie nawzajem i wyciągania z tego wniosków, dostosowania naszej wizji do tego, co jako liderzy słyszymy od ludzi – pracowników, partnerów, klientów. Wspólne cele najlepiej ustala się w stałym dialogu. Ten dialog jest także fundamentem ludzkiego zaangażowania – zwraca uwagę Beata Frankiewicz-Boniecka.
Gorąco zachęcamy do obejrzenia i wysłuchania naszego wideo.