Publiczny sceptycyzm do inwestycji finansowych w Japonii stał się tak mocno zakorzeniony, że japońska spółka postanowiła zmienić podejście do tego tematu młodych mieszkańców trzeciej (co do wielkości) gospodarki świata.

Reklama

Około 8 na 10 Japończyków nigdy nie zainwestowało w papiery wartościowe. Z kolei ok.16 proc. stanowią papiery wartościowe i inwestycje (z 2 biliardów jenów w aktywach finansowych gospodarstw domowych). Dla porównania w Stanach Zjednoczonych to ok. 56 proc. – wynika z danych, do których nawiązuje Bloomberg.

Podejście obywateli Japonii może wynikać z sytuacji z początku lat 90. Wówczas doszło do „pęknięcia bańki cen aktywów”, co do dziś pozostawiło u wielu mieszkańców tego państwa przekonanie, iż akcje będą wyłącznie spadać, a majątek najlepiej przechowywać w gotówce.

Finanse przyciągają młodzież?

Celem, który ogłosił premier Japonii Fumio Kishida, jest podwojenie dochodów obywateli z aktywów. Jak podkreśla Bloomberg, polityk chce zachęcić Japończyków do częstszego przenoszenia oszczędności w inwestycje, a edukacja finansowa młodzieży to część rządowego planu.

Od kwietnia w Kraju Kwitnącej Wiśni w szkołach średnich obowiązuje nauczanie zagadnień finansowych (tematyka obejmuję m.in. inwestowanie w akcje i obligacje). Co ciekawe, młodsze pokolenie – jak zaznacza Bloomberg – chętniej sięga po aplikacje, dzięki którym taniej handlują akcjami. Nastolatkowie są „bardziej entuzjastycznie nastawieni do inwestowania” niż ich rodzice.

Liczba rachunków maklerskich w SBI Securities, otwartych przez 18-latków w kwietniu 2022 r., wzrosła o 1 600 – jak zauważa agencja – to zmiana w porównaniu z danymi z poprzednich miesięcy, gdzie średnia wynosiła ok. 130. Od kwietnia wzrost utrzymuje się na poziomie ok. 1000/ miesięcznie.

Ile pieniędzy potrzebujesz na przyszłość?

Latem w jednej ze szkół w mieście Sakai młodzi uczyli się np. wypełniać arkusz, który pomagał im obliczyć, ile pieniędzy potrzebują na plany w przyszłości. Yuki Sato z Nomura Holdings dawała wskazówki do tego, jak zarządzać finansami (np. podczas małżeństwa, oczekiwania na potomstwo oraz innych potencjalnie kosztownych wydarzeń).

W działaniach, które mają zachęcić młodzież do inwestowania, nie widać współpracy między „głównymi graczami w edukacji finansowej” – zauważa Bloomberg. Firmy z sektora prywatnego nie działają z rządowymi organami.

Satsuki Katayama, członek Izby Radców Japonii, zapowiada, że rozważa pomysł, by w przyszłym roku przedstawić w parlamencie ustawę promującą edukację finansową. Zdaniem polityk celem jest to, by kształceniem zajęły się neutralne organizacje, ponieważ powierzanie nauczania prywatnym firmom rodzi ryzyko ws. osiągania zysków przez wspomniane jednostki. Wśród pomysłów pojawiło się utworzenie organizacji do tego celu, która podlegałaby krajowemu organowi nadzoru finansowego. Z kolei odpowiednie ministerstwa i agencje ustalałby zasady jej pracy.