15 czerwca to data, na którą czekają klienci detaliczni Citi Handlowego. Tego dnia nastąpi finalizacja migracji. Czego mogą się spodziewać po przejściu do VeloBanku?
Przede wszystkim spokoju. To będzie bardzo spokojna i dobrze przygotowana migracja. Sami czekaliśmy na moment, w którym będziemy mogli poinformować klientów o konkretnej dacie. To ważna wiadomość zarówno dla nich, jak i dla naszych pracowników oraz tych, którzy przechodzą do VeloBanku.
Klienci zachowają wszystko to, z czego korzystają obecnie. Przenosimy produkty, relacje z doradcami oraz wiele procesów obsługowych. Zależy nam na tym, aby zmiana była dla klientów możliwie jak najmniej odczuwalna. Po migracji będą mogli normalnie korzystać ze swoich rachunków i usług, a jednocześnie otrzymają dostęp do dodatkowych rozwiązań dostępnych w VeloBanku.
Będziemy aktywnie wspierać klientów w tym procesie. Do ich dyspozycji pozostaną doradcy, których znają od lat, ale także nasi specjaliści. Chcemy, aby każdy klient miał pewność, że w razie potrzeby otrzyma pomoc i odpowiedzi na wszystkie pytania.
Co oprócz zachowania dotychczasowej obsługi zyskają klienci Citi?
Przede wszystkim dostęp do szerszej oferty produktów. VeloBank bardzo mocno rozwijał w ostatnich latach bankowość detaliczną. Mamy rozbudowaną ofertę kredytów hipotecznych i gotówkowych, szeroką gamę produktów oszczędnościowych i depozytowych oraz nowoczesne rozwiązania cyfrowe.
Można powiedzieć, że klienci detaliczni Citi Handlowego zachowają to, co znają i cenią dzisiaj, a jednocześnie zyskają dostęp do nowych produktów i usług. To połączenie ma dla nich stworzyć jeszcze lepsze doświadczenie bankowe.
Przejmowana część działalności obejmuje również private banking.
Tak, to jeden z najbardziej interesujących aspektów całej transakcji. Można powiedzieć, że składamy dwa banki jak puzzle. VeloBank przez ostatnie lata bardzo mocno rozwinął obsługę klientów masowych i affluent, a także działalność związaną z finansowaniem rynku deweloperskiego i ze współpracą z samorządami.
Z kolei private banking jest obszarem, którego nie buduje się w kilka miesięcy. To wieloletni proces wymagający specjalistycznych kompetencji, odpowiednich ludzi, relacji z klientami i rozbudowanego zaplecza produktowego. Dlatego przejmujemy nie tylko klientów, ale cały model działania. Dołącza do nas Andrzej Wilk (wiceprezes zarządu Banku Handlowego w Warszawie – red.) wraz z zespołem ekspertów private bankingu, relationship managerami i kompetencjami budowanymi przez lata. Zachowujemy wszystko to, co klienci detaliczni Citi Handlowego znają i cenią, a jednocześnie będziemy tę ofertę rozwijać o nowe rozwiązania.
To właśnie jeden z największych atutów tej transakcji – możliwość połączenia mocnych stron obu organizacji i uzupełnienia kompetencji tam, gdzie wcześniej ich nie mieliśmy.
Polski rynek bankowości detalicznej jest stabilny, ale jednocześnie bardzo konkurencyjny. Jak VeloBank widzi swoją pozycję na tej mapie?
Rzeczywiście jest to rynek dość uporządkowany. Największe banki od wielu lat utrzymują swoją pozycję, a zmiany udziałów rynkowych są raczej ewolucyjne niż rewolucyjne. Nie spodziewam się, aby w najbliższych latach miało się to zasadniczo zmienić. Naszym celem jest spokojny, organiczny wzrost. Już dziś rozwijamy się bardzo dynamicznie. Zwiększamy liczbę klientów, a skala sprzedaży kredytów wzrosła wielokrotnie w porównaniu ze stanem sprzed kilku lat.
Bardzo duży potencjał widzimy również w segmencie klientów zamożnych i bardzo zamożnych. Część detaliczna Citi Handlowego przez ostatnie lata była wystawiona na sprzedaż, co w naturalny sposób ograniczało możliwości rozwoju. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Można powiedzieć, że dolewamy paliwa do baku i przyspieszamy.
Strategia VeloBanku została opatrzona hasłem „Mierz wyżej”. Co ono oznacza w praktyce, jak rozumieć ten przekaz?
To hasło ma znaczenie zarówno wewnątrz organizacji, jak i w relacjach z klientami. Wydaje mi się, że w biznesie, a szczególnie w sektorze finansowym, trzeba stale podnosić sobie poprzeczkę. Nasi konkurenci robią dokładnie to samo. Kto przestaje się rozwijać, bardzo szybko zaczyna zostawać w tyle.
Dlatego nie chcemy być po prostu tak dobrzy jak rynek. Chcemy wyznaczać nowe standardy. Patrzymy na najlepsze rozwiązania w Polsce i za granicą, analizujemy własne doświadczenia i szukamy pomysłów, które pozwolą uczynić bankowość jeszcze wygodniejszą i bardziej przyjazną dla klientów.
Dotyczy to nie tylko samych produktów czy jakości obsługi. Bardzo ważna jest także komunikacja. Często o sukcesie decyduje nie sama usługa, ale sposób jej przedstawienia klientowi oraz moment, w którym do niego trafia. Dlatego stale pracujemy nad tym, jak lepiej odpowiadać na potrzeby klientów i jak budować z nimi relacje.
Polacy polubili „mobile” w bankowości i dziś należą do europejskich liderów pod względem absorpcji tego trendu. Klienci Citi będą musieli się przyzwyczaić do nowej aplikacji. Jakiej zmiany mogą się spodziewać? Mają czego się obawiać?
Obawiać? Skądże. Mogą za to się spodziewać zdecydowanie nowej jakości. Na rozwój aplikacji mobilnej VeloBanku przeznaczyliśmy kilkadziesiąt milionów złotych. Dzisiaj najlepsza aplikacja nie jest tą najbardziej rozbudowaną, ale tą, która jest prosta, intuicyjna i przyjazna dla użytkownika. Jesteśmy przekonani, że klienci szybko docenią to rozwiązanie. Współczesna bankowość odbywa się przede wszystkim w smartfonie. To właśnie tam rozgrywa się dziś konkurencja pomiędzy bankami.
Jednocześnie wiemy, że klienci nie lubią zmian, które komplikują im życie. Bardzo rzadko zmieniają bank dlatego, że ktoś jest odrobinę lepszy. Najczęściej dzieje się to wtedy, gdy coś zaczyna ich irytować. Dlatego naszym celem jest maksymalne uproszczenie korzystania z bankowości i eliminowanie wszelkich niepotrzebnych barier.
Wróćmy do wspomnianej strategii. Gdzie zarząd widzi VeloBank na koniec jej realizacji, czyli na przełomie lat 2028 i 2029?
Najważniejszym zadaniem na najbliższy okres jest skuteczna integracja obu organizacji. Łączą się dwa duże zespoły, setki tysięcy klientów i bardzo wiele procesów. Chcemy stworzyć jedną, sprawnie funkcjonującą organizację gotową do dalszego rozwoju. Jednocześnie strategia banku wyraźnie się rozszerza. Jeszcze kilka lat temu byliśmy skoncentrowani głównie na sektorze consumer finance. Dziś rozwijamy segment affluent i private banking, mocno inwestujemy w sektor małych i średnich przedsiębiorstw, oferujemy faktoring, leasing i finansowanie biznesu.
Jesteśmy także bardzo silni w finansowaniu rynku deweloperskiego oraz obsłudze samorządów. Można wręcz powiedzieć, że łatwiej wskazać obszary, których nie chcemy rozwijać. Nie planujemy budować pozycji w największych finansowaniach korporacyjnych. To nie jest rynek, na którym chcemy konkurować. Możemy uczestniczyć w takich projektach jako partner, ale nie jest to nasz główny kierunek rozwoju.
W perspektywie lat 2028–2029 widzę VeloBank jako stabilną, zintegrowaną organizację, która skutecznie wykorzysta potencjał połączenia z częścią detaliczną Citi Handlowego, będzie nadal rosła organicznie i pozostanie gotowa na wykorzystanie nowych okazji rynkowych, jeśli takie się pojawią.
Rozmawiał: Krzysztof Ratnicyn
Materiał powstał we współpracy z VeloBankiem
zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy na forsal.pl
Organizator
