Punktem wyjścia do dyskusji była prezentacja wyników analiz Boston Consulting Group (BCG) i Google Cloud, dotyczących wykorzystania sztucznej inteligencji przez konsumentów, przedsiębiorstwa oraz sektor finansowy. Przedstawił je Piotr Pachołek, partner w BCG, który zwracał uwagę, że mimo gwałtownego wzrostu zainteresowania AI, Polska nadal pozostaje poniżej średniej unijnej pod względem wdrożeń tej technologii. Mniej niż 10 proc. polskich firm wykorzystuje dziś sztuczną inteligencję w sposób systemowy i zintegrowany z prowadzoną działalnością. Dla porównania średnia dla Unii Europejskiej wynosi około 20 proc., natomiast liderzy – tacy jak Dania – przekraczają już poziom 40 proc. przedsiębiorstw aktywnie wykorzystujących AI.
Ekspert BCG podkreślał, że szczególnie interesująca jest sytuacja sektora bankowego. Z badań firmy wynika, że polskie banki bardzo dobrze rozumieją znaczenie sztucznej inteligencji i mają ambitne plany związane z jej wykorzystaniem. Zarządy instytucji finansowych dostrzegają potencjał AI zarówno w zwiększaniu efektywności operacyjnej, jak i w budowaniu przewagi konkurencyjnej. Natomiast w porównaniu z najbardziej zaawansowanymi instytucjami finansowymi świata polski sektor nadal znajduje się na wcześniejszym etapie transformacji.
Piotr Pachołek zwracał uwagę, że liderzy wykorzystania sztucznej inteligencji osiągają zwykle lepsze wyniki i skuteczniej odpowiadają na zmieniające się potrzeby klientów. Nie oznacza to, że sama AI gwarantuje sukces, ale istnieje wyraźna zależność pomiędzy poziomem technologicznego zaawansowania a zdolnością do budowania przewag konkurencyjnych. Największą barierą pozostają kompetencje. Banki i firmy coraz częściej poszukują specjalistów potrafiących łączyć wiedzę technologiczną z rozumieniem procesów biznesowych, ryzyka, regulacji czy cyberbezpieczeństwa. To właśnie niedobór takich osób jest wskazywany jako jeden z głównych czynników spowalniających wdrażanie nowych rozwiązań.
AI remedium na problemy demograficzne
Dyskusja panelowa szybko wyszła poza same wskaźniki adopcji technologii. Piotr Kostrzewa-Zalewski, dyrektor Departamentu Innowacji i Rozwoju w PKO Banku Polskim, zwrócił uwagę, że sztuczna inteligencja jest często przedstawiana jako kolejna fala cyfrowej transformacji, podczas gdy w rzeczywistości może stać się odpowiedzią na jeden z najpoważniejszych problemów rozwojowych kraju. W jego ocenie Polska nie stoi dziś przed wyzwaniem technologicznym, lecz demograficznym. Liczba osób w wieku produkcyjnym będzie w kolejnych latach systematycznie maleć, a gospodarka będzie musiała funkcjonować przy coraz bardziej ograniczonych zasobach pracy. Oznacza to konieczność automatyzacji wielu procesów, które dotychczas wykonywali ludzie.
– Polska nie ma problemu z AI. Polska ma problem z demografią – podkreślał Piotr Kostrzewa-Zalewski.
Przedstawiciel PKO Banku Polskiego zwracał uwagę, że skala wykorzystania sztucznej inteligencji może być w praktyce większa, niż pokazują oficjalne statystyki. Wiele osób korzysta dziś z rozwiązań opartych na AI, nie zawsze mając świadomość, że stoi za nimi właśnie ta technologia. Jako przykład podawał rozwój wyszukiwarek internetowych i narzędzi cyfrowych, które coraz częściej wykorzystują modele sztucznej inteligencji do przygotowywania odpowiedzi czy rekomendacji dla użytkowników. Jak wskazywał, kluczowym wyzwaniem dla gospodarki staje się nie tylko dostęp do technologii, ale również budowanie kompetencji pozwalających efektywnie z niej korzystać. Dotyczy to zarówno specjalistów technologicznych, jak i menedżerów oraz pracowników odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji biznesowych. W ocenie Piotra Kostrzewy-Zalewskiego o przewadze konkurencyjnej coraz częściej będzie decydowała nie sama dostępność narzędzi AI, lecz umiejętność ich skutecznego wykorzystania w codziennej działalności organizacji.
Jak wskazywał, sztuczna inteligencja może pomóc zwiększyć produktywność zarówno przedsiębiorstw, jak i całej gospodarki. Pozwala bowiem szybciej analizować informacje, wspierać procesy decyzyjne i eliminować najbardziej powtarzalne czynności. W efekcie pracownicy mogą koncentrować się na zadaniach wymagających wiedzy eksperckiej, kreatywności i kontaktu z klientem.
Do tych argumentów nawiązywał prof. Michał Bernardelli z Kolegium Analiz Ekonomicznych Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. W jego ocenie automatyzacja przestaje być jedynie sposobem na zwiększanie efektywności organizacji. W wielu obszarach gospodarki stanie się po prostu warunkiem utrzymania obecnego poziomu usług.
Nowa skala i cyberbezpieczeństwo
W trakcie debaty wielokrotnie podkreślano, że sztuczna inteligencja nie pojawiła się w sektorze finansowym wraz z popularyzacją generatywnych modeli językowych. Maciej Ogórkiewicz, wiceprezes zarządu i CIO ING Banku Śląskiego, przypominał, że wiele rozwiązań opartych na uczeniu maszynowym funkcjonuje w bankowości od lat i stanowi podstawę codziennych procesów operacyjnych. Nowością jest natomiast pojawienie się generatywnej sztucznej inteligencji, która może wspierać znacznie szerszy zakres działań – od obsługi klienta po analizę dokumentów czy przygotowywanie rekomendacji biznesowych. Banki nie zastanawiają się już, czy wykorzystywać AI, ale w jaki sposób robić to odpowiedzialnie i bezpiecznie.
Wiele uwagi uczestnicy panelu poświęcili cyberbezpieczeństwu. Piotr Kostrzewa-Zalewski podkreślał, że sektor finansowy nie ma dziś komfortu pozostawania w tyle za rozwojem technologii. Banki odpowiadają nie tylko za bezpieczeństwo pieniędzy klientów, ale również za ochronę danych i ciągłość działania usług finansowych. Jak wskazywał przedstawiciel PKO BP, rozwój sztucznej inteligencji oznacza, że cyberprzestępcy mogą w coraz większym stopniu automatyzować swoje działania i wykorzystywać AI do wyszukiwania słabych punktów systemów informatycznych. W efekcie instytucje finansowe muszą inwestować nie tylko w nowe zabezpieczenia, ale także w zdolność szybkiego reagowania na zagrożenia.
Szymon Wąsowski, Head of Enterprise w Google Cloud, zwrócił uwagę, że szczególnym wyzwaniem stają się deepfake’i, syntetyczne tożsamości oraz coraz bardziej zaawansowane metody socjotechniczne. Materiały generowane przez sztuczną inteligencję stają się coraz trudniejsze do odróżnienia od prawdziwych nagrań, zdjęć czy rozmów telefonicznych.
Podkreślał on, że sektor finansowy nie może już myśleć o cyberbezpieczeństwie wyłącznie w kategoriach ochrony przed znanymi zagrożeniami. Branża zmierza w kierunku coraz większej automatyzacji procesów bezpieczeństwa. W praktyce oznacza to wykorzystanie AI nie tylko do wykrywania zagrożeń, ale również do ich natychmiastowej analizy i reagowania w czasie rzeczywistym. W ocenie przedstawiciela Google Cloud, przyszłe systemy ochrony będą w coraz większym stopniu samodzielnie identyfikować anomalie, oceniać poziom ryzyka i proponować działania naprawcze jeszcze zanim człowiek zdąży przeanalizować incydent. Przewagę zyskają te organizacje, które będą potrafiły połączyć innowacyjność z bezpieczeństwem.
Z kolei Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, zwracał uwagę, że mimo rozwoju technologii najsłabszym ogniwem systemów bezpieczeństwa pozostaje człowiek.
Ważnym tematem debaty była również odpowiedzialność za decyzje podejmowane przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Uczestnicy panelu podkreślali, że sektor finansowy nie może pozwolić sobie na pełną autonomię algorytmów. Dotyczy to zwłaszcza obszarów takich jak kredyty, zarządzanie ryzykiem czy przeciwdziałanie nadużyciom, gdzie decyzje mają bezpośredni wpływ na sytuację klientów. Dla banków coraz większego znaczenia nabiera tzw. interpretowalność modeli, czyli możliwość wyjaśnienia, dlaczego algorytm podjął konkretną decyzję.
Panel w Sopocie zorganizowany został przez „Dziennik Gazetę Prawną”, dyskusję poprowadził Tomasz Pietryga, redaktor naczelny.
Krzysztof Ratnicyn
Organizator
