Forsal logo

Ropa w USA na na minusie. OPEC+ zastanawia się nad produkcją w lutym

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 stycznia 2021, 08:38
ropa naftowa
<p>ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ropa naftowa na giełdzie paliw w USA nieznacznie tanieje i jest notowana poniżej 48 USD za baryłkę. Kraje sojuszu OPEC+ nie zdecydowały w poniedziałek w sprawie dostaw ropy na globalne rynki paliw w lutym - decyzja ma zapaść we wtorek - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na II na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 47,44 USD, niżej o 0,40 proc.

Ropa Brent w dostawach na II na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie kosztuje 50,83 USD za baryłkę, niżej o 0,51 proc.

Od początku stycznia na rynku pojawiło się o 500 tys. baryłek ropy więcej z krajów tworzących sojusz OPEC+.

W poniedziałek przedstawiciele tej grupy odbyli spotkanie, aby ustalić poziom dostaw ropy na luty 2021. Na razie producenci ropy nie podjęli żadnej decyzji - zapewne zapadnie ona we wtorek.

Na razie większość członków OPEC+, a tym Arabia Saudyjska, sprzeciwia się rosyjskiej propozycji kolejnej podwyżki dostaw ropy.

Rozłam pomiędzy Rijadem a Moskwą przywołuje wspomnienie zeszłorocznej wyniszczającej wojny cenowej na rynkach ropy prowadzonej przez Arabię Saudyjską i Rosję.

Na razie rozmowy w ramach OPEC+ toczą się w sytuacji niestabilnego popytu na paliwa z powodu napiętej sytuacji pandemicznej w wielu regionach na świecie.

Brytyjski premier Boris Johnson ogłosił w poniedziałek wieczorem natychmiastowe wprowadzenie ogólnokrajowego lockdownu w Anglii. Przywrócony zostaje zakaz wychodzenia z domów z wyjątkiem kilku wyszczególnionych przypadków.

W odróżnieniu od drugiego lockdownu w listopadzie, od wtorku zamknięte będą także szkoły.

Johnson nie powiedział, do kiedy restrykcje będą obowiązywać, zasugerował jedynie, że ma nadzieję na ich poluzowanie w połowie lutego.

W ciągu minionej doby w Wielkiej Brytanii wykryto rekordową liczbę ponad 58 tys. nowych zakażeń koronawirusem. Poniedziałek był siódmym kolejnym dniem, w którym dobowy bilans przekroczył 50 tys.

W Japonii z kolei rząd rozważa wprowadzenie stanu wyjątkowego w związku z pandemią koronawirusa.

Stan wyjątkowy może objąć Tokio i trzy okoliczne prefektury już w tym tygodniu, ponieważ przypadki koronawirusa nasilają się i obciążają system medyczny kraju.

Japonia odnotowała rekordową liczbę 4.520 nowych przypadków 31 grudnia w nowej fali infekcji, co skłoniło stolicę i sąsiednie prefektury do wezwania rządu krajowego do wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj