Forsal logo

Globalny Raport Zamożności: Aktywa finansowe Polaków w 2019 r. wzrosły "zaledwie" o 4,6 proc.

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
29 września 2020, 16:29
Bieda i bogactwo.
<p>Bieda i bogactwo.</p>/ShutterStock
Wskaźnik zadłużenia Polski, liczony jako procentowe zobowiązania do PKB utrzymywał się do 2019 r., tj. przez siedem lat, na stabilnym poziomie ok. 36 proc.; jest on wciąż stosunkowo niski, ale należy do najwyższych w regionie - wynika Raportu Allianz o Zamożności.

Jedenasta edycja raportu "Global Wealth Report”, jak wyjaśniono, przedstawia sytuację majątkową i zadłużenia gospodarstw domowych w 2019 roku w prawie 60 krajach.

Zauważono, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat ani razu nie odnotowano tak dużego wzrostu zamożności na całym świecie jak w 2019 r. - aktywa finansowe wzrosły o 9,7 proc. Chodzi o pieniężne i depozyty bankowe, należności od zakładów ubezpieczeń i instytucji emerytalnych, papiery wartościowe (akcje, obligacje i fundusze inwestycyjne) oraz inne należności.

Według publikacji, w Polsce łączne aktywa finansowe gospodarstw domowych w ubiegłym roku wzrosły "bardzo skromnie" - o 4,6 proc. wobec spadku o 8,1 proc. średniego wzrostu w ostatniej dekadzie. Największe wzrosty uzyskały depozyty, o 9,5 proc., które były najpopularniejszymi aktywami finansowymi w portfelach polskich gospodarstw domowych (udział 52 proc.).

"Papiery wartościowe zanotowały ujemny wzrost o 2,0 proc. i utrzymują 25 proc. udział w portfelach. Z 13 proc. udziałem należności ubezpieczeniowe i emerytalne nie odnotowały wzrostu w 2019 r." - napisano.

Wzrost zobowiązań był w Polsce w 2019 r. na niższym poziomie od historycznej średniej (6,7 proc.) i wyniósł 6,0 proc. "Wskaźnik zadłużenia Polski (zobowiązania jako procent PKB) utrzymuje się od siedmiu lat na stabilnym poziomie około 36 proc. Jest on wciąż stosunkowo niski, ale należy do najwyższych w Europie Środkowej i Wschodniej" - zauważono.

Zgodnie z raportem aktywa finansowe netto na mieszkańca w naszym kraju w 2019 r. wyniosły 8 tys. 757 euro, co daje stabilne 37. miejsce w rankingu najbogatszych krajów pod względem aktywów finansowych netto na osobę. W ciągu ostatnich dziesięciu lat wskaźnik ten podwoił się, jednak niepokojące jest to, że jeszcze przed pandemią aktywa w Polsce rosły wolniej niż w innych regionach. Co więcej, skutków pandemii nie widać jeszcze w aktywach finansowych gospodarstw domowych" - czytamy w raporcie.

Odnosząc się do sytuacji na świecie w raporcie zauważono m.in., że luka zamożności między krajami bogatymi i biednymi w 2019 r. ponownie się pogłębiła. W 2000 r. aktywa finansowe netto na mieszkańca były średnio 87 razy wyższe w gospodarkach zaawansowanych niż na rynkach wschodzących; do 2016 r. wskaźnik ten spadł do 19. Od tego czasu ponownie wzrósł do 22 w 2019 r.

Autorzy raportu informują, że po raz pierwszy liczba członków światowej zamożnej klasy średniej znacznie spadła: z nieco ponad 1 miliarda ludzi w 2018 roku do prawie 800 milionów ludzi w 2019 roku. Jednak patrząc wstecz - od przełomu wieków rozwój rynków wschodzących pozostaje imponujący. Po uwzględnieniu wzrostu liczby ludności globalna klasa średnia wzrosła o prawie 50 proc., a klasa o wysokim stopniu zamożności o 30 proc., podczas gdy klasa niższa zmalała o prawie 10 proc.

Jak zaznaczono, pomimo tego postępu świat pozostaje miejscem bardzo nierównym. Najbogatsze 10 proc. na świecie łącznie posiadało około 84 proc. wszystkich aktywów finansowych netto w 2019 r. Wśród nich najbogatszy 1 proc. - ze średnimi aktywami finansowymi netto powyżej 1,2 mln euro - posiada prawie 44 proc. Oceniono, że rozwój od przełomu tysiącleci jest uderzający: podczas gdy udział najbogatszego decyla spadł o siedem punktów procentowych, to procent najbogatszego wzrósł o trzy punkty procentowe. Tak więc najbogatsi wydają się coraz bardziej oddalać od reszty społeczeństwa.

"To dość niepokojące, że przepaść między bogatymi i biednymi krajami zaczęła się ponownie rozszerzać, jeszcze zanim COVID-19 pojawił się na świecie" - ocenia Patricia Pelayo Romero, współautorka raportu.

"Ponieważ pandemia najprawdopodobniej jeszcze bardziej zwiększy nierówności, będąc niepowodzeniem nie tylko dla globalizacji, ale także zakłócając edukację i usługi zdrowotne, szczególnie w krajach o niskich dochodach. Jeśli coraz więcej gospodarek zwraca się do wewnątrz, świat jako całość będzie biedniejszy" - podsumowała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj