„To był chrzest ognia dla branży” – taką opinię można usłyszeć w firmach pożyczkowych na temat ich sytuacji w ubiegłym roku. W całej gospodarce był on zdominowany przez kryzys wywołany przez pandemię. W tej branży doszedł dodatkowy czynnik – ustawowe obniżenie limitu kosztów pozaodsetkowych, które można pobierać od klientów. Skończyło się drastycznym ograniczeniem dostępności pożyczek. Według szacunków branżowej Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego z rynku wypadł co czwarty gracz. Ci, którzy pozostali, również gwałtownie nacisnęli hamulec. To, jak okres pandemii odbił się na finansach firm pożyczkowych, pokazują sprawo zdania finansowe Providenta Polska i Vivus Finance. Pierwsza z tych firm była u nas pionierem pożyczek pozabankowych i do dziś ma pozycję lidera. Druga jest numerem jeden w pożyczkach sprzedawanych przez internet.
W obu firmach widać ograniczenie wielkości portfela. Wartość pożyczek udzielonych przez Providenta spadła o ponad jedną czwartą, do 939,1 mln zł. W Vivusie spadek wyniósł 5 proc. Portfel skurczył się do 236,5 mln zł.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
