Opinia rzecznika generalnego jest w TSUE wstępem do wyroku. Sędziowie mogą się z nią zgodzić i zwykle tak się dzieje, ale mogą też wydać zupełnie inny wyrok.

Data wyroku nie jest jeszcze znana. Prawdopodobnie zapadnie kilka miesięcy po wydaniu opinii.

Reklama

Sprawa dotyczy wniosku o wydanie orzeczenia prejudycjalnego, który w TSUE został złożony przez Sąd Rejonowy w Warszawie. Pytanie dotyczy wykładni przepisów dyrektywy w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Pytanie Sądu zmierza do ustalenia, czy w związku ze stwierdzeniem nieważności umowy kredytu hipotecznego, indeksowanego do franka szwajcarskiego, konsument może na gruncie dyrektywy żądać od banku zapłaty sumy pieniężnej, powołując się m.in. na: korzystanie przez bank, bez podstawy prawnej i nieodpłatnie, z kapitału udostępnionego przez konsumenta; pozbawienie możliwości korzystania z własnych pieniędzy, przez co konsument nie mógł ich zainwestować i osiągnąć zysku; poniesienie przez konsumenta kosztów obsługi kredytu oraz realny spadek wartości pieniądza wskutek upływu czasu.

Rzecznik Finansowy na środowym posiedzeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu podtrzymał swoje stanowisko w sprawie roszczeń banków o wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku unieważnienia umów tzw. kredytów frankowych.

"Bankom nie przysługuje wynagrodzenie za kapitał, czemu Rzecznik Finansowy dał wielokrotnie wyraz, prezentując swoje poglądy w obronie klientów pozwanych przez banki w postępowaniach sądowych" - podkreślono w przekazanej mediom informacji.

Przypomniano, że na początku października 2021 r. Rzecznik Finansowy przystąpił na wniosek jednego z konsumentów do sprawy prowadzonej przed Sądem Rejonowym dla Warszawy–Śródmieścia. W toku postępowania sąd wystosował do TSUE pytania, m.in. czy bankom takie wynagrodzenie przysługuje.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)