Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na listopad na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 52,49 USD, po zniżce ceny o 0,27 proc.

Ropa Brent w dostawach na grudzień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 58,09 USD za baryłkę, po spadku notowań o 0,26 proc.

W czwartek mają rozpocząć się kolejne rozmowy handlowe amerykańskich i chińskich negocjatorów w Waszyngtonie. Tymczasem atmosfera związana z wzajemnymi relacjami staje się coraz bardziej napięta.

Po tym, jak w poniedziałek USA umieściły 28 chińskich organizacji rządowych i handlowych na czarnej liście, oskarżając je o udział w represjach władz wobec muzułmańskiej mniejszości ujgurskiej, we wtorek amerykańska administracja zapowiedziała wprowadzenie restrykcji wizowych dla chińskich urzędników zaangażowanych w ten proceder.

"Losy ropy teraz w 100 procentach wiążą się z rozmowami handlowymi, a tu jakiś postęp wydaje się mało prawdopodobny" - mówi Jeffrey Halley, starszy analityk rynku w Oanda Asia Pacific Pte.

"Jeśli to się potwierdzi do końca tego tygodnia, to ropa prawdopodobnie znajdzie się pod silną presją sprzedaży, a to zagrozi kluczowemu poziomowi WTI 50 USD/b" - dodaje.

Tymczasem w USA znów wzrosły zapasy ropy - o 4,13 mln baryłek - tak wynika z raportu Amerykańskiego Instytutu Paliw (API) To już 4. z kolei tydzień wzrostu zapasów surowca.

W środę oficjalne wyliczenia o zapasach paliw poda Departament Energii USA (DoE) - po 16.30. Analitycy spodziewają się wzrostu zapasów o 1,95 mln baryłek.

Ropa w USA na NYMEX staniała podczas poprzedniej sesji o 0,2 proc.

W ub. tygodniu surowiec w USA stracił 5,5 proc.