"Na samym WIG20 była dzisiaj konsolidacja. Tutaj niewiele się dzisiaj działo - indeks trochę spadał, jednak później powrócił do punktu odniesienia. Dzisiejsze dane z amerykańskiego rynku pracy zostały generalnie odebrane dość dobrze, trochę to pomogło rynkom w Europie" - powiedział PAP Biznes analityk DM BOŚ Konrad Ryczko.

"Na poziomie mniejszych spółek było trochę nerwowo na początku sesji, tam się dzisiaj dużo działo. Prawie 40 proc. obrotów było poza WIG20 - widać, że zmieniła się struktura rynku" - dodał.

WIG 20 na otwarciu piątkowej sesji wyniósł 1.818,62 pkt, czyli otworzył się na poziomie czwartkowego zamknięcia, jednak potem przez większą część był na lekkim minusie.

Amerykański Departament Pracy podał, że liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrosła w lipcu o 1,763 mln wobec oczekiwanej zwyżki o 1,48 mln. Stopa bezrobocia w USA wyniosła 10,2 proc., oczekiwano 10,6 proc. wobec 11,1 proc. miesiąc wcześniej.

Ostatecznie na piątkowym zamknięciu WIG20 spadł o 0,08 proc. do 1.817,23 pkt.

Reklama

Jak wskazał analityk, dobre zachowanie WIG20 wynikało przede wszystkim z rosnącego kursu CD Projektu, którego akcje osiągały w piątek historyczne maksima i na zamknięciu sesji kosztowały 427 zł, czyli 3,5 proc. więcej niż w czwartek.

"W przypadku CD Projektu trzeba pamiętać, że zbliża się Night City Wire, gdzie będą prezentowane nowe elementy gry Cyberpunk 2077" - powiedział Ryczko.

Piątkowym spadkom głównych indeksów na warszawskiej giełdzie przewodził, podobnie jak w czwartek, indeks sWIG80, który na koniec notowań wynosił 14.781,75, co oznaczało spadek o 1,12 proc

WIG zniżkował o 0,16 proc. do 51.732,44 pkt., a mWIG40 stracił 0,05 proc. i wyniósł 3.622 pkt.

Obroty na rynku głównym GPW wyniosły 932 mln zł, z czego 561 mln zł przypadło na spółki z WIG20.

W chwili zamknięcia warszawskich notowań niemiecki DAX zyskiwał około 0,6 proc., a francuski CAC 40 o 0,05 proc.

Większość spółek z WIG20 zakończyła jednak dzień na minusie, najbardziej straciły akcje spółek energetycznych: PGE (4 proc.) oraz Tauronu (3 proc.).

Także większość indeksów branżowych znalazła się w piątek pod kreską. Drugą sesję z rzędu największy spadek wartości dotyczył WIG-leki, który stracił 4,3 proc., chociaż w trakcie notowań tracił ponad 7-proc.

Według analityka, wpływ na tak słabe zachowanie tego indeksu miała przede wszystkim przecena Biomedu.

Spółka przed rozpoczęciem oraz na początku piątkowej sesji poinformowała w serii komunikatów o zbyciu 608.281 akcji spółki przez osoby blisko związane z członkami rady nadzorczej, za łączną kwotę blisko 18 mln zł.

"Robi wrażenie to, co się dzisiaj wydarzyło na akcjach tej spółki. Początkowo traciła ona nawet 30 proc., potem akcje zaczęły zyskiwać 8 proc., by ostatecznie stracić 6 proc. Mieliśmy więc dzisiaj bardzo dużą zmienność na akcjach tej spółki, jednak ciężko ustalić skąd się ona wzięła" - Ryczko.

Akcje Biomedu straciły w piątek 6,6 proc. i kosztują 24,2 zł. Obroty wyniosły 139 mln zł, czyli były jedne z najwyższych na piątkowej sesji.

Mocno straciły dziś także spółki z sektora energetycznego (2,9 proc.). Na tym tle najlepiej zachowywał się WIG.Games, który zyskał 1,5 proc.

Wśród średnich spółek mocno potaniały także akcje Eurocashu - o 3,2 proc. do 14,91 zł. Spółka znajduje się poniżej tegorocznych minimów i jest na poziomie ostatnio widzianym w 2009 r.

W mWIG40 pozytywnie wyróżniały się natomiast akcje LiveChatu, które osiągały w piątek historyczne maksima. Na zamknięciu kosztowały 99,4 zł, co oznacza wzrost o 7,5 proc.

W indeksie małych spółek piątek był kolejnym słabym dniem dla akcjonariuszy Elemental Holding. Akcje spółki początkowo spadły w dwucyfrowym tempie. by na zamknięciu sięgnąć 2,09 zł, co oznacza zniżkę o 5,2 proc.

W czwartkowym wywiadzie dla PAP Biznes prezes spółki Paweł Jarski powiedział, że obecna wycena Elemental Holding nie jest atrakcyjna i najlepszym rozwiązaniem jest wycofanie spółki z obrotu na warszawskiej giełdzie. W przypadku powodzenia delistingu zarząd nie wyklucza w przyszłości powrotu na parkiet – polski lub zagraniczny.

Szóstą sesję z rzędu bardzo dobrze zachowywały się natomiast akcje Amiki - w piątek zyskały 3,2 proc. i kosztują 163 zł.