"Na bardzo dobre zachowanie spółek z sektora ochrony zdrowia w ciągu najbliższego roku dwóch liczy Łukasz Jakubowski, zarządzający funduszem PZU Medyczny. Wśród prawie 200 produktów akcyjnych polskich TFI to jeden z zaledwie dziesięciu, które nie grają na krótko, a mimo to są na plusie w 2022 r." - czytamy w artykule.

Jak podano, "tegoroczny zysk, jaki dostarcza klientom, to niespełna 1,6 proc." "Zarządzający przypomina jednak, że okres wchodzenia w recesję i wychodzenia z niej jest historycznie korzystny dla spółek z sektora ochrony zdrowia. Główny rynek akcji, jakim są Stany Zjednoczone, mierzyć się musi z prawdopodobną recesją gospodarczą" - przypomniano.

"Jeżeli w Stanach Zjednoczonych będzie recesja, to nasze modele wskazują, że sektor ochrony zdrowia będzie relatywnie najsilniejszym w składzie S&P500. Jest też szansa, że nominalnie zarobi w tych trudnych warunkach. Natomiast jeżeli przewidywania co do recesji się nie spełnią, a w Stanach Zjednoczonych w 2023 r. wystąpi tylko spowolnienie tempa wzrostu, to sektor ochrony zdrowia też przyniesie zyski. Będą one jednak trochę mniejsze niż na szerokim rynku" – zaznacza w rozmowie z "PB" Jakubowski.

Reklama

Rozmówca "PB" widzi jednak potencjał spółek medycznych nie tylko jako typowego sektora defensywnego. "Jego zdaniem segment ochrony zdrowia może stać się koniem pociągowym następnej hossy" - przekazano.

"Starzenie się społeczeństw nie jest zjawiskiem ograniczonym tylko do Europy. Również w Stanach Zjednoczonych i wielu krajach zaliczanych do rynków wschodzących populacja w wieku 65 lat i więcej rośnie" – przedstawia koronny argument Jakubowski.

Przypomina, że na głównym rynku akcyjnym świata – czyli w Stanach Zjednoczonych – udział ludzi w wieku 65 lat lub więcej w populacji wzrósł z 9 proc. w 1960 r. do 17 proc. obecnie. Prognozy Banku Światowego zakładają, że w 2050 r. będzie to już 22 proc. Polska ma zaś jedno z najszybciej starzejących się społeczeństw w Europie.