Forsal logo

Cena ropy naftowej rośnie. To reakcja na słowa prezydenta Bidena

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 marca 2022, 21:03
Szyb naftowy, ropa
<p>Szyb naftowy, ropa</p>/ShutterStock
W środę wieczorem notowania ropy naftowej gwałtownie wzrosły w reakcji na słowa prezydenta Joe Bidena, który pytany w środę o to, czy jest możliwe wprowadzenie zakazu importu ropy naftowej z Rosji odpowiedział: "wszystkie opcje są na stole".

W środę wieczorem cena ropy naftowej Brent gwałtownie rosła: za baryłkę płacono powyżej 113 dolarów, co oznacza wzrost o 8 proc.

Za ropę WTI płacono ponad 111 dolarów za baryłkę - to również wzrost powyżej 7 proc.

Prezydent Biden, pytany przez dziennikarzy przed odlotem do Wisconsin, czy jest możliwe wprowadzenie zakazu importu ropy naftowej z Rosji, odpowiedział: "wszystkie opcje są na stole".

Ropa naftowa mocno drożenie po inwazji Rosji na Ukrainę. W środę w ciągu dnia cena ropy Brent rosła około 8 proc., dochodząc do poziomu 113 USD za baryłkę. Następnie jej kurs zaczął spadać by po godzinie 20 odbić gwałtownie w górę.

Wiele krajów, w tym Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz Unia Europejska, wprowadziły szereg sankcji na Rosję, żeby ukarać ją za atak na Ukrainę. Do tej pory jednak nie wprowadzono zakazu importu z Rosji ropy naftowej czy gazu ziemnego. (PAP)

autorka: Anna Bytniewska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj