Forsal logo

Rosja wznowiła dostawy rurociągiem "Przyjaźń". Ceny ropy spadają

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 sierpnia 2022, 08:27
Rurociąg
<p>Rurociąg</p>/Shutterstock
Ceny ropy w USA zniżkują po restarcie naftociągu "Przyjaźń", którym transportowana jest ropa naftowa z Rosji do Europy. Do tego rosną amerykańskie zapasy ropy - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 91,53 USD, niżej 0,44 proc., po wzroście notowań w środę o 1,6 proc.

Brent na ICE w dostawach na X wyceniana jest po 97,05 USD za baryłkę, w dół o 0,36 proc.

Rosja wznowiła dostawy ropy naftociągiem "Przyjaźń" do krajów środkowej Europy.

Wicepremier, minister gospodarki Słowacji Richard Sulik podał w środę w Bratysławie, że ropa popłynie przez rurociąg "Przyjaźń" w ciągu najbliższych godzin. Dodał, że problem wystąpił w Europie Zachodniej w jednym z banków, a zatrzymanie ropy nie było winą strony rosyjskiej czy ukraińskiej.

Z kolei węgierski koncern MOL przelał należność za tranzyt ropy naftowej ukraińskim odcinkiem rurociągu "Przyjaźń". MOL poinformował, że przeprowadził rozmowy o ponownym uruchomieniu rurociągu ze stronami ukraińską i rosyjską.

Rurociąg "Przyjaźń" wstrzymał przepływ ropy 4 sierpnia, a to wywarło presję na już i tak obniżone dostawy surowca, szczególnie na Węgry, gdzie ostrzegano przez paniką zakupową na rynku paliw.

"Wznowienie przepływu ropy przez naftociąg +Przyjaźń+ złagodziło nieco obawy o zaopatrzenie w surowiec" - mówi Warren Patterson, ekonomista ING groep NV.

Tymczasem z ograniczonymi dostawami ropy zmaga się m.in. niemiecka Bawaria, a także Austria i Szwajcaria, z powodu słabszych dostaw przez rzekę Ren, która z powodu suszy może w ciągu kilku dni być w stanie uniemożliwiającym transport.

Niski poziom wody na Renie budzi duże obawy operatorów żeglugi śródlądowej. Sytuacja znacznie utrudnia transport produktów energetycznych i podnosi koszty frachtu, ponieważ towary muszą być rozdzielone na większą liczbę statków o mniejszej ładowności.

Na początku tygodnia poziom rzeki wynosił 94 cm, podczas gdy średnia o tej porze roku to zwykle od 2 do 3 metrów.

Dodatkowo, nawet jeśli poziom wody nie jest jeszcze aż tak niski, jak podczas upalnego lata w 2018 roku, kiedy osiągnięto historyczne minimum, ceny oleju napędowego są dziś znacznie wyższe. Skutki wzrostu kosztów odczuwają wszystkie sektory: fabryki samochodów, zakłady chemiczne czy huty, zaopatrywane w surowce drogą wodną przez Ren.

Tymczasem w USA rosną zapasy ropy. Zapasy surowca w ubiegłym tygodniu wzrosły o 5,46 mln baryłek, czyli o 1,3 proc. do 432,01 mln baryłek - poinformował amerykański Departament Energii (DoE).

Z kolei rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, wzrosły o 2,2 mln baryłek, czyli o 2,0 proc. do 111,49 mln baryłek - podał DoE.

"Duży wzrost zapasów ropy w USA nie pomoże w poprawie sentymentu na rynkach paliw" - ocenia Patterson.(PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj