Pod koniec lipca niewielka platforma do lokowania kryptowalut o nazwie Anchorage Digital ogłosiła, że wygrała kontrakt z na magazynowanie i upłynnianie cyfrowych walut, które federalne organy ścigania przejmują w wyniku dochodzeń kryminalnych. Działająca w San Francisco Anchorage Digital stała się pierwszym federalnym bankiem kryptograficznym.

„​​Nie ma tradycyjnego banku, który faktycznie oferuje tego typu usługi, ponieważ jest to niezwykle skomplikowane z technicznego punktu widzenia,” – powiedział Redcode Diogo Monica, współzałożyciel i prezes Anchorage. „Bardzo trudno jest je bezpiecznie przechowywać. W rzeczywistości istnieje wiele, wiele historii osób, które straciły dostęp do swoich bitcoinów i innych portfeli kryptowalut i nie mogą ich odzyskać.”

Reklama

Oszustwo na Elona M.

Cyfrowe tokeny stają się coraz bardziej powszechne i dostępne. Jednak dla świata przestępczego o wiele większe znaczenie fakt, że zarówno konta jak i transakcje są bardzo trudne do prześledzenia. Dzięki temu wykorzystuje się je do prania pieniędzy, nielegalnej sprzedaży w darknecie, czy płacenia okupu po ataku ransomwarowym. Według Federalnej Komisji Handlu w pierwszej połowie 2021 roku ludzie wysłali oszustom podającym się w mediach społecznościowych za Elona Muska kryptowalutę o wartości ponad 2 milionów dolarów.

„Kryptowaluta nie jest rządowym środkiem płatniczym, więc ma globalny zasięg. Dlatego stała się jeszcze bardziej popularna wśród przedstawicieli międzynarodowej przestępczości zorganizowanej, a także terrorystów,” – powiedziała Suzanne Lynch, profesor Utica College, która w swojej pracy koncentruje się na badaniu przestępczości gospodarczej.

W czerwcu Departament Sprawiedliwości przechwycił bitcoiny o wartości około 2,3 miliona dolarów. Było to możliwe dzięki dochodzeniu FBI, które śledziło ruchu płatności okupu wypłaconego po cyberataku na Colonial Pipeline. Organy ścigania tropiące zorganizowaną przestępczość coraz częściej wyłapują nielegalne operacje kryptowalutowe, w związku z tym rząd USA może dysponować bardzo dużym wolumenem bitcoinów, ethereum i innych kryptowalut. Już wkrótce amerykańska administracja może stać się jednym z najważniejszych graczy na rynku kryptograficznym.

Wszystko na sprzedaż

„Nie ma tu rozróżnienia między kryptowalutą a tankowcem, ze względu na brak lepszego przykładu, lub samochodem, albo pieniądzem fiducjarnym (z ang. fiat money), jeśli chodzi o sposób, w jaki zostanie ostatecznie ona wykorzystana w systemie przepadku aktywów,” – powiedział Ari Redbord, były prokurator i szef działu spraw rządowych w TRM, startupie zajmującym się wykrywaniem oszustw kryptowalutowych.

US Marshals Service jest agencją rządową odpowiedzialną za obsługę i aukcję wielu przejętych aktywów, w tym dzieł sztuki, rzadkich przedmiotów kolekcjonerskich, czy nieruchomości. W trakcie publicznej oferty nowych nabywców zyskały zarówno unikalna płyta zespołu Wu-Tang Clan jak i apartament Berniego Madoffa. Od co najmniej 2014 roku zasady programu przepadku aktywów dotyczą również przejętych kryptowaluty, które można kupić na ogólnodostępnej licytacji. Jednak w 2019 roku Marshals Service ogłosił, że szuka wsparcia w zarządzaniu wszystkimi tymi rozrastającymi się cyfrowymi zasobami.

Kryptowaluty wyjęte spod prawa

W miarę jak Departament Sprawiedliwości rozwija swoje plany zarządzania aktywami cyfrowymi, coraz lepiej słychać głosy nawołujące do zaostrzenia przepisów dotyczących kryptowalut. Ostatnio w amerykańskim Senacie pojawiła się nawet propozycja opodatkowania obrotu kryptowalutami. Podatek ten miałby sfinansować plan infrastrukturalny prezydenta Joe Bidena. Na początku tego miesiąca przewodniczący Rezerwy Federalnej, Jerome Powell, zasugerował nawet, że również rząd federalny mógłby wprowadzić cyfrową wersję dolara amerykańskiego jako alternatywę dla kryptowalut. Ale na razie jeszcze nie zdecydowano, czy to dobry pomysł.

Jedno trzeba przyznać: kryptowaluty są coraz popularniejsze. Według badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Chicago, tylko w ubiegłym roku aż 13 proc. Amerykanów kupiło lub handlowało kryptowalutami. Dla porównania szacuje się, że połowa amerykańskich gospodarstw domowych inwestuje swoje pieniądze na giełdzie. Stąd tak ważne jest aby uważać w sieci i nie dać się nabrać na „wyjątkowe okazje”, które pozwolą wzbogacić się jedynie oszustom.