Konsensus zdaje się zakładać, że wpływ na oczekiwania dot. wzrostu gospodarczego będzie w USA relatywnie mniejszy niż w innych krajach, co było korzystne dla dolara w ubiegłym tygodniu. Podobnie wpłynął na walutę jastrzębi ton minutek z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej, które sugerują, że rozpoczęcie ograniczania programu QE (tapering) jest możliwe już w tym roku. Ceny surowców i waluty surowcowe, takie jak dolary australijski i nowozelandzki, radziły sobie w zeszłym tygodniu najgorzej.

Uwaga rynku zwraca się teraz ku corocznemu zebraniu bankierów centralnych w Jackson Hole, które rozpoczyna się w czwartek, oraz serii publikacji z USA i strefy euro. Jeśli chodzi o sympozjum, spodziewamy się, że komunikacja Fedu dotycząca harmonogramu zacieśniania polityki pieniężnej będzie zgodna z taperingiem pod koniec 2021 r. Spośród danych obecnie czekamy przede wszystkim na czwartkowy raport o inflacji PCE w USA.

Reklama

PLN

Złoty w ubiegłym tygodniu charakteryzował się słabością, ponieważ podobnie jak inne aktywa ryzykowne znalazł się pod presją z uwagi na niepokojące wieści z Azji, przede wszystkim dotyczące rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Zeszłotygodniowe dane z Polski opisujące sytuację w gospodarce na początku trzeciego kwartału w większości rozczarowały, jednak nie na tyle, by budzić obawy w kontekście gospodarczego odbicia w kraju. Dla rynku zdecydowanie większym problemem są sygnały z Azji, które mogą wskazywać na dłuższe utrzymanie ograniczeń podażowych, potencjalny niższy popyt w Państwie Środka i w konsekwencji niższą globalną ekspansję.

Na złotego w kolejnych dniach nadal prawdopodobnie będą wpływać głównie czynniki globalne, szczególnie biorąc pod uwagę obfity kalendarz w tym tygodniu. W kontekście wieści krajowych warto będzie zwrócić uwagę na czwartkowe minutki z lipcowego posiedzenia RPP.

EUR

W poniedziałek 23.08 odczyty PMI dla strefy euro okazały się zbliżone do oczekiwań, a ich wpływ na rynek był ograniczony. Istotniejsze będą minutki z posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego w lipcu, które poznamy w czwartek. Wszelkie oznaki jastrzębiego charakteru w reakcji na poprawiające się perspektywy ekonomiczne i wzrost inflacji mogą wzmocnić euro, które może zyskać także biorąc pod uwagę obecnie korzystne pozycjonowanie spekulantów i stosunkową taniość waluty. Jednocześnie zwiększone obawy dotyczące rozprzestrzeniania się wariantu Delta w krajach strefy euro i na świecie mogłyby negatywnie wpływać na walutę w tym tygodniu.

Para EUR/USD w ubiegłym tygodniu spadła do najniższej pozycji od listopada 2020 r. i obecnie utrzymuje się w okolicy tego poziomu.

USD

Minutki z ostatniego posiedzenia Fedu były bardziej jastrzębie, niż spodziewały się rynki. Wydaje się prawdopodobne, że bank rozpocznie ograniczanie programu luzowania ilościowego przed końcem roku. W zasadzie obecnie spodziewamy się ogłoszenia taperingu na wrześniowym posiedzeniu i wskazówek odnośnie tego na sympozjum w Jackson Hole w tym tygodniu. W związku z tym odpowiednio zrewidowaliśmy nasze krótko- i średniookresowe prognozy dla dolara amerykańskiego. Silny odczyt inflacji PCE w tym tygodniu i raport non-farm payrolls w przyszłym (dotyczące sierpnia) powinny przypieczętować tę decyzję.

Prawdziwym pytaniem jest, czy wystarczy to, aby utrzymać dolara w pozycji waluty cieszącej się większym zainteresowaniem, biorąc pod uwagę dużą różnicę w inflacji, powstającą między USA a innymi głównymi rozwiniętymi krajami i obszarami gospodarczymi.

GBP

Lipcowe dane o inflacji pokazały, że dynamika cen okazała się znacznie niższa niż oczekiwano. To kolejna oznaka, że pomiędzy poszczególnymi obszarami gospodarczymi wystąpią spore różnice w skali skoków inflacji. Odczyt ten wspiera pozycję tych decydentów Banku Anglii, którzy są gołębio nastawieni, zaś funt doświadczył deprecjacji względem dolara i euro. Najważniejsze w tym tygodniu dane PMI mocno rozczarowały, pokazując spadek indeksu kompozytowego do najniższego poziomu od lutego. Jego odczyt nadal jest jednak zbieżny ze stosunkowo silną ekspansją gospodarki.

CHF

Obawy związane z szybkim rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Azji sprawiły, że inwestorzy porzucali aktywa ryzykowne na rzecz tych uznawanych za bezpieczne. Wspierało to franka i inne waluty safe haven i doprowadziło je w zeszłym tygodniu na szczyt rankingu walut G10. Podobnie jak dolar amerykański, frank w relacji do euro znalazł się najwyżej od początków listopada ubiegłego roku.

W ostatnim czasie nie poznaliśmy wielu danych ekonomicznych ze Szwajcarii. Tygodniowe dane CFTC dotyczące pozycjonowania pokazały, że długie pozycje spekulacyjne netto w CHF spadły do najniższego poziomu od początków czerwca, ale niedawny wzrost obaw dotyczących sytuacji w Azji może skłonić spekulantów do dłuższego utrzymywania pozycji we franku. Zakładamy, że frank powinien stopniowo się osłabiać, ale jeśli umocnienie waluty będzie trwać, skupimy naszą uwagę na banku centralnym, by wypatrywać oznak interwencji.