Rynkowy udział globalnych płatności w euro spadł w sierpniu do 34,5 proc. i był o cały punkt procentowy mniejszy niż w lipcu, wynika z danych Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunications (SWIFT), globalnej firmy zajmującej się międzynarodowymi przesyłami finansowymi. Tymczasem dolar zyskiwał na wartości od maja i pozostawał najpopularniejszą walutą piętnasty miesiąc z rzędu z 42,6-proc. udziałem, wynika z opublikowanego w środę raportu. Tegoroczna deprecjacja euro wobec dolara wyniosła 12 proc.

Reperkusje wojny w Ukrainie

Reklama

Gdy Europa balansuje na krawędzi recesji w związku z rekordową inflacją i kryzysem energetycznym pogłębionym przez eskalację rosyjskiej agresji na Ukrainie, euro straciło swoją atrakcyjność jako waluta używana do rozliczeń transakcji międzynarodowych. Zamiast tego inwestorzy uciekają w bezpieczniejszego dolara i umacniają jego pozycję jako waluty z wyboru. Dolar dominuje w płatnościach globalnych od 2013 roku.

Udział dolara amerykańskiego i euro w rozliczeniach transakcji międzynarodowych / Bloomberg

Dolar kontra reszta walut

Unijna waluta traci udział w międzynarodowych transakcjach trzeci miesiąc z rzędu, mimo to euro utrzymało swoją pozycję drugiego po dolarze najczęściej używanego środka płatniczego na świecie. Wyprzedziło takie waluty jak funt brytyjski i japoński jen.

Walczący japoński jen od stycznia do początku września stracił 20 proc. wobec dolara i osiągnął poziom niewidziany od 1998 roku. Wykorzystanie jena w transakcjach międzynarodowych nieznacznie spadło w sierpniu, do zaledwie 2,7 proc. wszystkich globalnych płatności, co jest najniższym wynikiem od maja.

W odróżnieniu od euro i jena udział chińskiego juana w transakcjach wzrósł do najwyższego poziomu od stycznia i wyniósł 2,3 proc. i to mimo tego, że Chiny borykają się z załamaniem gospodarczym.