Złoty i inne ofiary coraz mocniejszego dolara

banknot banknoty złoty polski złotówka dolar amerykański 50 dolarów 200 złotych
<p>Banknoty o nominale 50 dolarów i 200 złotych</p>/dziennik.pl
Jeśli osłabienie naszej waluty potrwa dłużej, będzie to miało zauważalne konsekwencje dla całej gospodarki

Notowania dolara na rynku walutowym pierwszy raz w historii przekroczyły 5 zł. Stało się to we wtorek wieczorem. Wczoraj na fixingu Narodowego Banku Polskiego ustalono kurs na prawie 5,04 zł.

Złoty nie jest jedynym pieniądzem, który zalicza rekordy słabości wobec dolara. Bo to raczej amerykańska waluta jest w tym roku wyjątkowo silna w skali globalnej. Indeks dolara, syntetyczny miernik notowań „zielonego” wobec walut kilkunastu największych partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych, przekroczył w środę 114,5 pkt. Znalazł się najwyżej od 2002 r.

Dolarowi sprzyja sytuacja międzynarodowa i polityka pieniężna Rezerwy Federalnej, banku centralnego USA.

Euro, funt, juan

Niestabilność geopolityczna sprawia, że inwestorzy szukają bezpiecznych przystani, czyli możliwości lokowania aktywów w pewnych miejscach. A Ameryka, z rozwiniętym rynkiem kapitałowym, pewnością prawną i brakiem realnych zagrożeń zewnętrznych, jest pod tym względem pierwszym wyborem. Podwyżki stóp procentowych dokonywane przez Rezerwę Federalną dodatkowo podnoszą atrakcyjność inwestowania na tym rynku. Główna krótkoterminowa stopa procentowa w USA jest utrzymywana w przedziale 3-3,25 proc. Prognozy mówią, że w ciągu kilku miesięcy może dojść do 4,5 proc.

- Realna dochodowość 5-, 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych jest wyraźnie dodatnia - wskazuje Mariusz Adamiak, dyrektor biura strategii rynkowych w banku PKO BP.

Dolar był wczoraj najmocniejszy co najmniej od roku wobec niemal 30 różnych walut. W poprzednich tygodniach rynki żyły przede wszystkim umocnieniem wobec euro, które skutkowało zrównaniem się wartości amerykańskiej i europejskiej waluty. Pod koniec ubiegłego tygodnia głównym tematem stała się aprecjacja dolara w stosunku do funta (tu również mówiono o osiągnięciu poziomu 1 dol. za 1 funta). Na tym jednak nie koniec.

„W ciągu ostatnich 24 godzin uwaga przeniosła się z funta na chiński renminbi. Widać oznaki, że władze w Pekinie przystają na osłabienie swojej waluty. Nic nie wskazuje na to, że Fed zamierza złagodzić podejście, a administracja USA nie wykazuje obaw o silnego dolara, więc dotychczasowy trend dolara powinien się utrzymywać” - napisali w środowym komentarzu ekonomiści holenderskiej grupy ING. Za dolara trzeba było w środę zapłacić 7,2 renminbi (juanów) - najwięcej w historii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZłoty i inne ofiary coraz mocniejszego dolara »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj