Funt wobec dolara osłabia się o blisko 2 proc., schodząc poniżej 1,12 dol. Traci również ponad 1,2 proc. w stosunku do euro. Korzysta na tym złoty, który umacnia się wobec brytyjskiej waluty. Za funta trzeba zapłacić mniej niż 5,40 zł. - To nie pierwszy raz w tym roku, kiedy funt osłabia się w reakcji na podwyżkę stóp Banku Anglii - skomentowała Jane Foley, analityk walutowy Robobanku cytowana przez CNBC. Podobnie było w maju oraz sierpniu.

Ósma podwyżka

Bank Anglii dokonał już ósmej podwyżki stóp procentowych w ciągu ostatniego roku, a jej poziom jest obecnie najwyższy od listopada 2008 r. - Inflacja jest zbyt wysoka, a zadaniem banku jest jej obniżenie – powiedział Andrew Bailey, gubernator Banku Anglii na konferencji prasowej. - Jeśli teraz nie będziemy działać stanowczo, później będzie gorzej - dodał. Inflacja na Wyspach jest najwyższa od 40 lat. We wrześniu wzrost cen wyniósł 10,1 proc.

Długa recesja

Reklama

Decyzja Banku Anglii jest zgodna z kierunkiem, w jakim zmierzają banki centralne z głównych gospodarek. Fed podniósł w środę główną stopę procentową o 0,75 pkt proc. do przedziału 3,75-4,0 proc., a Europejski Bank Centralny w zeszłym tygodniu podniósł stopę depozytową również o 0,75 pkt proc., do 1,5 proc.

Inwestorów na rynku walutowym mogły wystraszyć jednak prognozy brytyjskich decydentów. Bank Anglii szacuje, że brytyjska gospodarka weszła w recesję w III kwartale 2022 r. i że recesja potrwa aż do połowy 2024 r., powodując skurczenie się gospodarki w sumie o 2,9 proc. Bezrobocie będzie stale rosło do 6,4 proc. pod koniec 2025 r., w porównaniu z 3,5 proc. obecnie. Recesja, która trwałaby dwa lata, byłaby dłuższa niż ta, która nastąpiła po globalnym kryzysie finansowym w 2008 r. Bank centralny stwierdził jednak, że tempo spadku PKB w 2024 r. będą prawdopodobnie stosunkowo niewielkie.