Magnetofon, magnetowid, walkman czy też dyskietka. W latach ’90 były to technologiczne cuda, bez których trudno było sobie wyobrazić codzienne życie. Dziś, możemy je znaleźć w zakamarkach naszych piwnic i strychów. Dynamiczny rozwój nowych technologii sprawia, że w ciągu najbliższych 10-15 lat do tego grona dołączyć mogą kolejne urządzenia. Jakie? Przekonajcie się sami.
„Przenośne urządzenia nawigacyjne oferowane przez takie firmy jak TomTom czy Garmin do 2020 roku całkowicie znikną z półek sklepowych. Zostaną wyparte przez smartfony, jak również systemy GPS dołączone do standardowego wyposażenia samochodów” – prognozuje Charles S. Golvin z firmy analitycznej Forrester. W czasie, gdy niemal każdy z nas posiada smartfona z zainstalowaną aplikacją (Google Maps, Apple Maps, HERE Maps etc.), posiadanie dodatkowej nawigacji GPS wydaje się bezzasadne.
Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które korzysta z telefonii stacjonarnej. W 2010 roku zaledwie w 26 procentach amerykańskich domów znajdował się telefon. Z kolei w Polsce, tylko w latach 2004-2009 liczba stacjonarnych linii telefonicznych spadła o 26,5 procent. Tradycyjne telefony wypierane są zarówno przez telefonię komórkową, jak również internet, który oferuje dostęp do komunikatorów VOIP, takich jak choćby popularny Skype.
Tradycyjne magnetyczne dyski HDD towarzyszyły nam od samego początku ery komputerów osobistych. Zmieniała się ich wielkość i pojemność, ale nie zmieniały się wady – były ciężkie, zbyt wolne, a większy wstrząs lub upadek z wysokości kilkudziesięciu centymetrów, mógł skutkować całkowitym uszkodzeniem dysku. Korzystaliśmy jednak z naszych „twardzieli”, bo tak naprawdę nie mieliśmy żadnej alternatywy. Do czasu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Powiązane
Zobacz
|
