Skazane na zapomnienie. 7 urządzeń, które znikną z rynku w ciągu najbliższych 10 lat
Magnetofon, magnetowid, walkman czy też dyskietka. W latach ’90 były to technologiczne cuda, bez których trudno było sobie wyobrazić codzienne życie. Dziś, możemy je znaleźć w zakamarkach naszych piwnic i strychów. Dynamiczny rozwój nowych technologii sprawia, że w ciągu najbliższych 10-15 lat do tego grona dołączyć mogą kolejne urządzenia. Jakie? Przekonajcie się sami.
1
„Przenośne urządzenia nawigacyjne oferowane przez takie firmy jak TomTom czy Garmin do 2020 roku całkowicie znikną z półek sklepowych. Zostaną wyparte przez smartfony, jak również systemy GPS dołączone do standardowego wyposażenia samochodów” – prognozuje Charles S. Golvin z firmy analitycznej Forrester. W czasie, gdy niemal każdy z nas posiada smartfona z zainstalowaną aplikacją (Google Maps, Apple Maps, HERE Maps etc.), posiadanie dodatkowej nawigacji GPS wydaje się bezzasadne.
Technologiczni giganci coraz częściej współpracują bezpośrednio z producentami aut. Efektem tej współpracy są kompleksowe systemy Android Auto i Apple Car Play, które oferują dostęp do wielu przydatnych funkcji (w tym nawigacji GPS) z poziomu komputera pokładowego naszego samochodu.
Spadek zainteresowania dedykowanymi urządzeniami GPS można zaobserwować również na przykładzie konkretnych firm. Urządzenia GPS odpowiadają obecnie jedynie za 37 procent zysków firmy Garmin, jednego z największych gigantów tej branży. Jednocześnie zarząd Garmina przyznaje, że spodziewa się kolejnych spadków sprzedaży tych urządzeń na poziomie od 10 do nawet 15 procent rocznie.
ShutterStock
2
Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które korzysta z telefonii stacjonarnej. W 2010 roku zaledwie w 26 procentach amerykańskich domów znajdował się telefon. Z kolei w Polsce, tylko w latach 2004-2009 liczba stacjonarnych linii telefonicznych spadła o 26,5 procent. Tradycyjne telefony wypierane są zarówno przez telefonię komórkową, jak również internet, który oferuje dostęp do komunikatorów VOIP, takich jak choćby popularny Skype.
Dziś, stacjonarne telefony są przede wszystkim domeną dużych przedsiębiorstw oraz instytucji państwowych. Postępujący rozwój technologiczny i cyfryzacja w brutalny sposób rozprawią się jednak z tradycyjnymi „słuchawkami”. Utrzymywanie stacjonarnych linii telefonicznych w erze internetu, telefonii satelitarnej i smartfonów staje się zwyczajnie nieopłacalne.
ShutterStock
3
Tradycyjne magnetyczne dyski HDD towarzyszyły nam od samego początku ery komputerów osobistych. Zmieniała się ich wielkość i pojemność, ale nie zmieniały się wady – były ciężkie, zbyt wolne, a większy wstrząs lub upadek z wysokości kilkudziesięciu centymetrów, mógł skutkować całkowitym uszkodzeniem dysku. Korzystaliśmy jednak z naszych „twardzieli”, bo tak naprawdę nie mieliśmy żadnej alternatywy. Do czasu.
Naszym wybawicielem okazał się dysk SSD (solid-state drive) – następca dysku twardego, zbudowany w oparciu o pamięć flash. Dyski SSD są szybsze, stabilniejsze i trwalsze od tradycyjnych tarczowych dysków HDD. Przez lata zdecydowaną przeszkodą na drodze do rynkowej ekspansji tych urządzeń była ich cena. To jednak zmienia się z miesiąca na miesiąc. Pamięć SSD już teraz jest zdecydowanie tańsza niż kilka lat temu, a wkrótce nikt z nas nie będzie się nawet zastanawiał czy wyposażyć swój komputer w wolnego „twardziela” czy też nowoczesnego „SSD-ka”.
ShutterStock
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama