Zasady wyliczania waloryzacji emerytur i dane o inflacji
Proces ustalania wysokości corocznej waloryzacji emerytur i rent wkroczył w decydującą fazę po opublikowaniu przez Główny Urząd Statystyczny kluczowych danych dotyczących wzrostu cen w ubiegłym roku. Statystycy zaprezentowali dwa rodzaje wskaźników cen towarów i usług konsumpcyjnych: inflację ogólną oraz tak zwaną inflację emerycką. To rozróżnienie wynika z odmiennego modelu konsumpcji w różnych grupach społecznych. Podczas gdy przeciętne gospodarstwa domowe wydają środki na szeroki wachlarz dóbr, budżety seniorów są w większym stopniu obciążone kosztami zakupu żywności oraz leków. Dane za miniony rok potwierdziły te różnice, wykazując, że koszty życia statystycznego obywatela wzrosły o 3,6 proc., natomiast w przypadku emerytów dynamika ta była wyższa i wyniosła 4,2 proc. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, przy obliczaniu wskaźnika marcowej waloryzacji pod uwagę bierze się ten z dwóch wskaźników inflacji, który jest korzystniejszy dla świadczeniobiorców.
Prognozowany wskaźnik waloryzacji 2026 i realny wzrost płac
Ostateczna wartość podwyżek zależy nie tylko od drożyzny, ale również od realnego wzrostu wynagrodzeń w gospodarce, z którego do waloryzacji dolicza się ustawowe 20 proc. Choć Ministerstwo Finansów w planach budżetowych zakładało inflację na poziomie 4 proc. oraz realny wzrost płac wynoszący 4,4 proc., co dawało prognozowaną waloryzację rzędu 4,88 proc., rzeczywistość zweryfikowała te założenia. Wyższa od przewidywań inflacja emerycka, wynosząca 4,2 proc., sugeruje, że wskaźnik podwyżek może wzrosnąć do około 5,08 proc. Należy jednak zachować ostrożność, gdyż wyższe tempo wzrostu cen mogło przełożyć się na nieco niższą dynamikę realnych płac, co wpłynęłoby na finalny wynik. Kluczowe rozstrzygnięcia zapadną 9 lutego, kiedy to GUS opublikuje ostatnie brakujące dane. Niezwłocznie po tym komunikacie spodziewane jest oficjalne obwieszczenie resortu rodziny, które zamknie okres spekulacji.
Budżet na wypłaty i wysokość trzynastej oraz czternastej emerytury
Wysokość marcowej waloryzacji ma bezpośrednie przełożenie nie tylko na comiesięczne świadczenia, ale także na wysokość dodatkowych gratyfikacji finansowych, czyli trzynastej i czternastej emerytury. Rząd zabezpieczył w tegorocznym budżecie kwotę niemal 54 mld zł na obsługę tych potrzeb, z czego ponad 30 mld zł zarezerwowano właśnie na wypłatę bonusów. Ponieważ kwota tych dodatków jest ściśle powiązana z poziomem minimalnej emerytury, ich ostateczna wartość pozostaje zmienna. Przy założeniu waloryzacji na poziomie 5,08 proc., najniższe gwarantowane świadczenie, a tym samym wysokość trzynastki i czternastki, wzrośnie z dotychczasowych 1878,91 zł brutto do około 1974,36 zł brutto. Mimo optymistycznych prognoz, mało prawdopodobne jest przekroczenie psychologicznej granicy 2000 zł brutto, co wymagałoby wskaźnika waloryzacji przekraczającego 6 proc.
Przykładowe kwoty emerytur po waloryzacji w marcu 2026
Przewidywany wzrost o 5,08 proc. oznacza odczuwalne zmiany w domowych budżetach seniorów. Przykładowo, osoba otrzymująca obecnie świadczenie minimalne mogłaby liczyć na wzrost wypłaty "na rękę" o blisko 87 zł. Przy emeryturze rzędu 2500 zł brutto, zysk netto wyniósłby nieco ponad 100 zł miesięcznie, natomiast przy świadczeniu na poziomie 4000 zł brutto, kwota netto wzrosłaby o około 160 zł. Warto jednak pamiętać, że wszystkie te wyliczenia opierają się na obecnych szacunkach i mogą ulec korekcie w zależności od tego, jaki wskaźnik realnego wzrostu płac zostanie ogłoszony w najbliższym czasie. Jeśli dane te okażą się słabsze od prognoz, ostateczna waloryzacja może oscylować bliżej granicy 5 proc. lub spaść nieco poniżej tej wartości.