Mechanizm zaniżania świadczeń dla seniorów na wcześniejszej emeryturze
Problem dotyczy ogromnej grupy około 150 tysięcy polskich emerytów, którzy zdecydowali się na przejście na wcześniejsze świadczenie przed 2013 rokiem, a wiek powszechny osiągnęli już po wprowadzeniu nowych regulacji. Istotą sporu jest artykuł 25 ustęp 1b ustawy emerytalnej, będący pokłosiem reformy z 2012 roku. Zgodnie z tym przepisem Zakład Ubezpieczeń Społecznych przy obliczaniu docelowej emerytury pomniejsza zgromadzony kapitał o kwoty, które zostały już wypłacone w ramach wcześniejszych świadczeń. W praktyce oznacza to, że im dłużej dana osoba pobierała pieniądze przed osiągnięciem pełnego wieku emerytalnego, tym mniejszą kwotę otrzymuje w momencie przejścia na system powszechny. Sytuacja ta jest postrzegana jako pułapka zastawiona na ubezpieczonych, ponieważ w chwili podejmowania decyzji o wcześniejszym zakończeniu aktywności zawodowej seniorzy nie mogli przewidzieć, że zasady zostaną zmienione w sposób tak drastycznie obniżający ich przyszłe dochody. Dotknęło to szczególnie kobiety urodzone w latach 1949–1959 oraz mężczyzn z roczników 1949-1952 i 1954.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego a postawa ZUS wobec roszczeń
W 2024 roku Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie, w którym jednoznacznie uznał stosowanie potrąceń wobec tej grupy osób za niezgodne z ustawą zasadniczą. Według organu naruszone zostały kluczowe zasady zaufania do państwa oraz ochrony praw nabytych, gdyż obywatele nie mogą ponosić negatywnych konsekwencji prawnych za decyzje podjęte w oparciu o poprzednio obowiązujące, mniej restrykcyjne przepisy. Mimo tak kategorycznego stanowiska instytucja ubezpieczeniowa nie zaprzestała dotychczasowej praktyki i wciąż odrzuca wnioski o ponowne przeliczenie świadczeń bez uwzględnienia pomniejszeń. Podstawowym argumentem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest brak oficjalnej publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw, co wynika z obecnego paraliżu legislacyjnego i sporów o status Trybunału. Brak publikacji nie sprawia jednak, że treść orzeczenia jest nieważna, co zmusza wielu seniorów do szukania sprawiedliwości na drodze sądowej.
Wygrane sprawy sądowe i koszty dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
Sytuacja w sądach powszechnych zaczyna się zmieniać na korzyść ubezpieczonych, ponieważ sędziowie coraz częściej stosują Konstytucję bezpośrednio, ignorując brak publikacji wyroku TK. Odnotowano już kilkaset korzystnych rozstrzygnięć, które nakazują wypłatę wyższych kwot. Skala problemu jest ogromna, a potencjalne koszty dla budżetu państwa idą w miliardy złotych. Z danych wynika, że gdyby emerytury zostały przeliczone sprawiedliwie, przeciętny senior mógłby liczyć na świadczenie wyższe o około 1,2 tysiąca złotych miesięcznie oraz wyrównanie sięgające średnio 64 tysięcy złotych. Dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oznaczałoby to jednorazowy wydatek rzędu 9,5 miliarda złotych na wyrównania oraz stały wzrost corocznych wydatków o kilka miliardów. Największe korzyści finansowe mogłyby odnieść osoby, które do tej pory nie złożyły jeszcze wniosku o emeryturę powszechną, a pobierają świadczenia na starych zasadach.
Projekt ustawy UD204 i planowane zmiany w systemie emerytalnym
W odpowiedzi na narastającą presję społeczną i kolejne przegrane procesy rząd rozpoczął prace nad systemowym rozwiązaniem problemu, znanym jako projekt ustawy UD204. Proponowane przepisy zakładają automatyczne przeliczenie emerytur przez ZUS bez konieczności składania pozwów, co miałoby nastąpić w połowie 2026 roku. Planowane rozwiązanie jest jednak postrzegane jako kompromisowe i mniej korzystne dla samych zainteresowanych niż indywidualna ścieżka sądowa. Projekt nie przewiduje bowiem wypłaty wyrównań za ubiegłe lata ani waloryzacji kapitału za okres pobierania wcześniejszych świadczeń. Jest to próba ograniczenia strat dla Skarbu Państwa przy jednoczesnym zatrzymaniu fali procesów. Specjaliści wskazują, że dla wielu seniorów najbardziej opłacalnym wyjściem pozostaje złożenie odwołania od decyzji ZUS do sądu, co pozwala na odzyskanie zaległych środków za okres do trzech lat wstecz oraz uzyskanie wyższego świadczenia niż to oferowane w rządowym projekcie.