- Elastyczność po pandemii zaczyna znikać
- Hybryda zamiast pełnej pracy zdalnej
- Oferty pracy potwierdzają zmianę trendu
- Dlaczego firmy wracają do biur
- Polska częścią globalnego trendu
Elastyczność po pandemii zaczyna znikać
Dane z raportów Grant Thornton pokazują, że odsetek średnich i dużych firm w Polsce dopuszczających pracę zdalną systematycznie maleje. W styczniu 2026 roku wynosił on około 55 procent, podczas gdy rok wcześniej przekraczał 60 procent. Jeszcze wyraźniej widać spadek w dłuższym horyzoncie czasowym, ponieważ w porównaniu z okresem bezpośrednio po pandemii udział takich firm zmniejszył się o kilkanaście punktów procentowych. Jednocześnie coraz mniej pracodawców oferuje pełną dowolność wyboru miejsca pracy. Z danych Grant Thornton wynika, że obecnie jedynie niewielka część firm pozwala pracownikom pracować całkowicie zdalnie bez ograniczeń.
Hybryda zamiast pełnej pracy zdalnej
W miejsce pracy w pełni zdalnej coraz częściej pojawia się model hybrydowy, jednak w znacznie bardziej restrykcyjnej formie niż kilka lat temu. Wiele firm wymaga obecności w biurze przez większą część miesiąca, na przykład przez dziesięć do piętnastu dni. Raporty Hays Poland cytowane przez „Rzeczpospolitą” wskazują, że ponad 40 procent pracodawców dopuszcza maksymalnie jeden dzień pracy zdalnej w tygodniu. Dwa lub trzy dni pracy poza biurem stają się standardem, ale pełna praca zdalna pozostaje wyjątkiem.
Oferty pracy potwierdzają zmianę trendu
Zmiany widać także w analizach ogłoszeń rekrutacyjnych. Dane portalu Pracuj.pl pokazują, że udział ofert pracy zdalnej w Polsce wyraźnie spadł w ostatnich latach, podczas gdy dominującą formą zatrudnienia stała się praca hybrydowa.
Szczególnie istotny jest przykład branży IT, która przez długi czas była bastionem pracy zdalnej. Raporty branżowe wskazują, że udział ofert w pełni zdalnych zmniejszył się tam z ponad 80 procent w 2022 roku do około 60 procent w 2025 roku. To sygnał, że nawet sektory najbardziej otwarte na elastyczność zmieniają podejście.
Dlaczego firmy wracają do biur
Pracodawcy argumentują swoje decyzje przede wszystkim kwestiami efektywności i współpracy zespołowej. Wskazują, że praca stacjonarna sprzyja wymianie wiedzy, budowaniu kultury organizacyjnej oraz szybszemu podejmowaniu decyzji.
Coraz częściej pojawia się też argument dotyczący kontroli i zarządzania zespołami. Po okresie eksperymentów z pełną pracą zdalną wiele firm uznało, że model ten nie sprawdza się w długim terminie w przypadku wszystkich stanowisk.
Polska częścią globalnego trendu
Zmiany zachodzące w Polsce wpisują się w szerszy trend globalny. Duże międzynarodowe korporacje technologiczne w ostatnich latach zaostrzyły swoje polityki dotyczące pracy zdalnej, wymagając od pracowników regularnej obecności w biurach. Decyzje takich firm jak Google czy Amazon stały się ważnym sygnałem dla całego rynku.
Również raporty firm doradczych z rynku nieruchomości komercyjnych pokazują, że większość organizacji w Polsce deklaruje obecnie funkcjonowanie w modelu hybrydowym. Jednocześnie hybryda coraz rzadziej oznacza pełną swobodę, a coraz częściej jasno określone dni obecności w biurze.
Konsekwencje dla pracowników i rynku pracy
Ograniczenie pracy zdalnej oznacza dla wielu pracowników wzrost kosztów dojazdów i mniejszą elastyczność w wyborze miejsca zamieszkania. Może to wpłynąć na mobilność zawodową i atrakcyjność ofert pracy, zwłaszcza w dużych miastach.
Z perspektywy rynku pracy oznacza to wejście w nową fazę po pandemicznej transformacji. Praca zdalna nie znika, ale przestaje być standardem. Firmy coraz wyraźniej wyznaczają granice elastyczności, a pracownicy muszą się do nich dostosować.