Forsal logo

Prewencyjne wyłączenie rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej. Orlen: dostawy realizowane bez zakłóceń

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
40 minut temu
Silhouette,Of,Oil,Pumps,Against,The,Sunset,With,Flag,Of
ropa/Shutterstock
W sobotnim komunikacie Orlen poinformował, że dostawy surowca do rafinerii Grupy ORLEN realizowane są bez zakłóceń. Orlen dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie. Ma to związek z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej

Prewencyjne wyłączenie rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej

Ministerstwo energii Arabii Saudyjskiej poinformowało w piątek o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód. To efekt ataków, do których doszło w rejonie Rijadu i Medyny. „Ropociąg zamknięto w ramach działań prewencyjnych” - przekazał przedstawiciel saudyjskiego ministerstwa energii, cytowany przez oficjalną agencję prasową SPA.

Orlen: dostawy realizowane bez zakłóceń

„W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej informujemy, że dostawy surowca do rafinerii Grupy ORLEN realizowane są bez zakłóceń. Koncern konsekwentnie dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie” - przekazało w sobotę PAP biuro prasowe Orlenu.

W komunikacie wskazano, że „tylko w tym roku spółka m.in. zabezpieczyła do 1/4 zapotrzebowania w ramach umowy z norweskim Equinor i zwiększyła własne zasoby o 60 mln baryłek ropy (boe) poprzez zakup udziałów w norweskim złożu Goliath.

„Grupa ORLEN dysponuje obecnie zdywersyfikowanym i elastycznym portfelem dostawców oraz własnymi zasobami i jest w stanie na bieżąco reagować na zmiany na globalnym rynku surowcowym” - dodano.

Zamknięty ropociąg przecina Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód i w ostatnich miesiącach stał się alternatywą dla Rijadu w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz. Tym szlakiem państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał ostatnio znacznie zwiększony wolumen ropy do portów nad Morzem Czerwonym.

3 września Huti rozpoczęli w Jemenie zbrojną ofensywę, w wyniku której przejęli kontrolę nad całym jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego. Zajęli port Mokka w pobliżu przeprawy łączącej Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i dalej Oceanem Indyjskim, a także co najmniej jedną z wysp archipelagu Hanisz, który leży na północ od strategicznej cieśniny Bab al-Mandab, przez którą także odbywa się transport ropy i gazu. (PAP)

akr/ ktl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Oliwia Zielińska

Specjalizuje się w tematach z pogranicza bezpieczeństwa, finansów i technologii. Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. na Dziennik.pl i Forsal.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWizyta przywódcy Chin Xi Jinpinga w Waszyngtonie może być odwołana. Chodzi o sprzedaż broni Tajwanowi »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj