Wśród krajów unijnych na drugim biegunie są Luksemburg (141,6 proc.), Dania (138,1 proc.) i Irlandia (129,2 proc.). Drożej jest w zachodnioeuropejskich krajach nienależących do UE: poziom cen na Islandii to 163,7 proc. średniej unijnej, w Szwajcarii jest to 159,1 proc., a w Norwegii 155,4 proc.

Relatywnie najtańsze są u nas szpitale i utrzymanie mieszkania. W obu przypadkach ceny nie przekraczają 40 proc. przeciętnego poziomu w UE. Mniej niż połowę średniej unijnej płacimy też za telekomunikację, zdrowie czy edukację. W przypadku tej ostatniej w 2018 r. miał jednak miejsce wyraźny wzrost. Nie był on jednak tak wysoki, jak w przypadku odzieży, której ceny były w ub.r. najbardziej zbliżone do średniej unijnej.

 W 2018 roku Polska „podrożała” – rok wcześniej średni poziom cen wynosił u nas 53,5 proc. średniej unijnej. Obecny poziom cen jest u nas najwyższy od 2011 roku. Relatywnie najdrożej było w naszym kraju w 2008 r. Wtedy nasze ceny odpowiadały 62,6 średniej UE, a powyżej tej średniej były wówczas ceny ubrań (120 proc.), sprzętu elektrycznego i optycznego (112 proc.) czy napojów alkoholowych (prawie 103 proc.).

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce i w Europie. Kliknij w tabelę, aby powiększyć:

>>> Czytaj też: Poziom życia Polaków na tle Europy. Eurostat podał najnowsze dane