Nowe prawo to część rządowej Tarczy Antykryzysowej 4.0, a ich przyjęcie wynika z sytuacji związanej z pandemią COVID-19 i ryzykiem przejęcia polskich spółek ważnych dla porządku, bezpieczeństwa lub zdrowia publicznego. Rozwiązanie to wzorowane jest na przepisach przyjętych niedawno w Niemczech oraz istniejących w innych krajach, np. Francji czy Włoszech.

"Celem przepisów jest ochrona kluczowych polskich przedsiębiorstw – nie zamierzamy blokować inwestycji zagranicznych, tak ważnych dla rozwoju gospodarczego kraju. Większość decyzji będzie wydawanych w czasie krótszym niż 30 dni, z zapewnieniem pełnej niezależności organu" – tłumaczył niedawno prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zgodnie z nowymi przepisami Prezes UOKiK ma możliwość ochrony podmiotów, które prowadzą działalność gospodarczą związaną z: energią elektryczną, gazem, paliwami, telekomunikacją, przetwórstwem żywności, produkcją leków, chemikaliów i nawozów, materiałami wybuchowymi, bronią i amunicją oraz wyrobami technologii o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym.

Kolejną grupę objętą ochroną są firmy tworzące oprogramowanie wykorzystywane w usługach podstawowych dla społeczeństwa, takich jak: energia, paliwa, zaopatrzenie w wodę, zaopatrzenie w gotówkę, płatności kartą, szpitale, sprzedaż leków na receptę, transport oraz zaopatrzenie w żywność, a także spółki publiczne bez względu na rodzaj i branżę prowadzonej działalności.

Reklama

Warunkiem ochrony jest również odpowiednio wysoki przychód firmy: musi on przekroczyć w Polsce równowartość 10 mln euro w jednym z dwóch lat obrotowych poprzedzających chęć przejęcia.

Obowiązek zgłoszenia do UOKiK dotyczy transakcji skutkujących nabyciem, osiągnięciem znaczącego uczestnictwa lub nabyciem dominacji dokonywanych przez podmioty z siedzibą lub obywatelstwem (dla osób fizycznych) poza krajem członkowskim Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

UOKiK informował, że postępowanie ma być od teraz dzielone na dwie fazy. Pierwszym etapem jest wstępne postępowanie sprawdzające, które ma służyć rozdzieleniu spraw na proste i niewymagające dalszych czynności kontrolnych od bardziej skomplikowanych. Ta faza ma trwać maksymalnie do 30 dni, a większość rozpatrywanych transakcji będzie kończyła się na tym etapie. "W takich przypadkach Prezes UOKiK będzie wydawał decyzję o braku sprzeciwu. Urząd będzie dążył do jak najszybszego kończenia spraw, które nie budzą wątpliwości. W celu sprawniejszego rozpatrywania takich przypadków - jeżeli dana transakcja będzie również podlegała zgłoszeniu Prezesowi UOKiK na podstawie przepisów o kontroli koncentracji, wówczas obie sprawy prowadził będzie ten sam pracownik" - podał Urząd.

Wskazał, że do właściwego postępowania kontrolnego (fazy drugiej) mogą być kierowane wyłącznie nieliczne, szczególne sprawy, które mogą powodować poważne zagrożenie dla porządku publicznego, bezpieczeństwa publicznego lub zdrowia publicznego. Wyjaśnienia precyzują, że dotyczy to sytuacji, gdzie dla przedsiębiorstwa istotnego z punktu widzenia interesu publicznego istnieje np. ryzyko wyprowadzenia produkcji za granicę, zamknięcia zakładu, wyprowadzenia technologii lub zagrożenia w inny sposób działalności prowadzonej przez ten podmiot. Ten etap postępowania ma trwać maksymalnie 120 dni.

Osiągnięcie lub nabycie znaczącego uczestnictwa czy dominacji w przedsiębiorstwie podlegającym ochronie bez złożenia zawiadomienia lub mimo sprzeciwu Prezesa UOKiK jest nieważne z mocy prawa. Grozi za to również grzywna w wysokości do 50 mln zł oraz kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat. Sankcje mogą zostać orzeczone łącznie.

Karę grzywny, pozbawienia wolności albo obie te kary może nałożyć wyłącznie sąd powszechny. Prezes UOKiK jako organ kontroli może natomiast wnioskować o nałożenie tych kar.