W październiku do konsultacji społecznych trafił projekt nowelizacji ustawy o pieczy zastępczej, który zawiera szereg zmian dotyczących m.in. rodzin zastępczych oraz działalności ośrodków adopcyjnych. Nie ma natomiast w nim żadnych propozycji związanych z asystentami rodziny. Zwraca na to uwagę Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Rodziny (OSAR), które od dawna walczy o korzystne dla tej grupy zawodowej zmiany w przepisach, służące poprawie warunków ich zatrudnienia. I chociaż organizacja już wielokrotnie występowała do Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej w sprawie swoich postulatów, to żaden z nich nie został uwzględniony w tym projekcie.

Pomoc, nie interwencja

Podstawowym zadaniem asystentów rodziny jest praca z osobami, które mają problemy opiekuńczo-wychowawcze, grożące umieszczeniem ich dzieci w pieczy zastępczej. Mają oni też wspierać rodziców, którym dzieci zostały już odebrane, aby mogły do nich wrócić. – Asystent odpowiada również za koordynację poradnictwa dla rodzin i kobiet w ciąży na podstawie ustawy „Za życiem”. To wszystko powoduje, że jest on jednym z najważniejszych zawodów pomocowych – podkreśla prof. Izabela Krasiejko, prezes OSAR.

Problem w tym, że tak szeroki zakres oraz doniosłe znaczenie zadań przypisanych asystentom nie przekłada się na ich pozycję, gwarantowaną przez określone zapisy ustawowe, ani wynagrodzenia. Dlatego właśnie organizacja przygotowała listę postulatów do wprowadzenia. Wśród nich jest propozycja zmieniająca rolę asystenta, tak aby był on osobą wspierającą rodzinę, a nie sprawującą nad nią nadzór oraz kontrolę, bo od tego są inne służby (np. kurator sądowy). Jest to o tyle istotne, że takie podejście, często wymuszane przez przełożonych, nie pomaga w budowie wzajemnego zaufania między asystentem a jego podopiecznymi. OSAR chce więc zmian w art. 15 ustawy z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 821) i wykreślenia lub zmodyfikowania treści niektórych zadań wykonywanych przez asystentów, m.in. rezygnację z działań interwencyjnych. Dodatkowo doprecyzowany powinien zostać przepis mówiący, ile rodzin może wspierać w tym samym czasie jeden asystent, aby nie mogło ich być więcej niż 15, łącznie z tymi, których sytuację monitoruje już po zakończeniu współpracy.

Czas na stabilizację

Reklama

Duża część postulatów koncentruje się wokół uprawnień pracowniczych, obecnie bowiem asystenci rodziny nie mają praktycznie żadnych. Zdaniem OSAR powinni mieć zagwarantowane podobne prawa jak chociażby pracownicy socjalni, bo tak jak oni pracują w terenie z rodzinami. Stąd wniosek, aby asystent mógł otrzymywać zwrot kosztów szkoleń oraz przejazdów do miejsc, w których wykonuje czynności zawodowe (teraz zależy to od gmin i tylko część z nich zapewnia taką refundację), a także uzyskiwał prawo do dodatkowego 10-dniowego urlopu wypoczynkowego raz na dwa lata (jeśli przepracował nieprzerwalnie co najmniej trzy lata) oraz dodatku za pracę w terenie, w wysokości 300 zł miesięcznie. Ponadto asystent, tak jak pracownik socjalny, powinien korzystać z superwizji swojej pracy. Dodatkowo OSAR uważa, że konieczne jest wskazanie w przepisach, że asystent może wykonywać swoje obowiązki tylko na podstawie umowy o pracę (teraz dopuszczalna jest też umowa zlecenia).

– Zapewniłoby to asystentom większą stabilizację zatrudnienia i zapobiegało wypaleniu zawodowemu oraz dużej rotacji na tym stanowisku, jaką obserwujemy w ostatnich latach – wylicza prof. Krasiejko.

Socjalni solidarni

Wspomniane postulaty asystentów rodziny są wspierane przez środowisko pracowników socjalnych. – Nie widzimy żadnego merytorycznego uzasadnienia, dla zróżnicowania w zakresie uprawnień obydwu grup zawodowych – wskazuje Paweł Maczyński, przewodniczący Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej (PFZPSiPS). I przekonuje, że poprawa warunków pracy oraz płacy będzie możliwa tylko wtedy, gdy będzie wynikać wprost z przepisów, a nie będzie uzależniona od dobrej woli zatrudniających ich samorządów.

Przyznaje, że różnice pomiędzy pracownikami socjalnymi a asystentami rodziny mogą się jeszcze pogłębić z uwagi na przedstawiony niedawno projekt nowelizacji ustawy o pomocy społecznej, który zawiera korzystne dla tych pierwszych zmiany w przepisach.

O realizację postulatów zgłaszanych przez asystentów rodziny federacja pytała podczas spotkania online z przedstawicielami MRiPS, które odbyło się pod koniec października. – Niestety nie usłyszeliśmy nic konkretnego w tej kwestii. Oczywiście resort zapewnia, że problemy asystentów są im znane, ale wygląda na to, że nie zamierza nic z tym robić – stwierdza Paweł Maczyński.

PFZPSiPS przedstawiła swoje propozycje zmian w corocznym programie ministerstwa, którego celem jest wspieranie zatrudniania przez gminy asystentów rodziny – w tym roku miał on formę jednorazowego dodatku do pensji dla osób pracujących w okresie epidemii, a w poprzednich latach było to dofinansowanie do kosztów zatrudnienia asystentów na etacie. Federacja uważa, że ponieważ dotowanie wynagrodzeń nie przełożyło się na faktyczny wzrost pensji asystentów, to należy zachować formułę dodatku do niej, przy czym o charakterze stałym oraz uzależnionym od spełnienia określonych warunków przez samorząd, np. niewliczania go do zasadniczej płacy oraz zatrudniania na umowę o pracę. ©℗

Źródło nieznane

Pomoc dla rodzin

Etap legislacyjny

Konsultacje projektu ustawy