Abramowicz wziął udział w spotkaniu Forum SGH "Jak ratować MŚP?".

Rzecznik wskazał dla porównania skali kosztów wiosennej blokady, że "wszystkie pożytki unijne", czyli środki, jakie pozyskaliśmy z funduszy unijnych od 2004 r., to 140 mld euro. Abramowicz zaznaczył, że blokada gospodarki w jego ocenie trwała 3,5 miesiąca, a nasza obecność w strukturach unijnych trwa 17 rok.

Według Rzecznika biznes przygotował się na pandemię, inwestując w środki umożliwiające funkcjonowanie w czasie pandemii, a gospodarka - patrząc po wskaźnikach - zaczynała się rozpędzać.

Jednak - jak wskazał - mimo dostosowania się przedsiębiorców do wytycznych sanitarnych i wbrew zapewnieniom polityków, część sektorów została zamknięta ponownie.

Reklama

Zdaniem Abramowicza uchwalanie kolejnej tarczy w dopiero drugiej połowie listopada wywołuje bardzo dużą niepewność wśród przedsiębiorców, którzy nie są w stanie oszacować ani skali pomocy, ani rozmiaru strat.

Rzecznik MSP zwrócił uwagę, że są również firmy, które są beneficjentami lockdownu, np. te sprzedające przez internet, czy zajmujące się dostarczaniem paczek.

Rzecznik stwierdził, że w jego ocenie zamykanie niektórych sektorów gospodarki, np. branży fitness, nie odpowiada mu znanym faktom dotyczącym rozprzestrzeniania się koronawirusa, który jego zdaniem rozprzestrzenia się głównie w rodzinach i w dużych zakładach pracy.(PAP)