Radę Przedsiębiorczości tworzą Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych ABSL, Federacja Przedsiębiorców Polskich, Krajowa Izba Gospodarcza, Konfederacja Lewiatan, Polska Rada Biznesu, Pracodawcy RP, Związek Banków Polskich, BCC i Związek Rzemiosła Polskiego.

W opublikowanym w środę stanowisku Rada odniosła się do materiału wyemitowanego dzień wcześniej w Wiadomościach TVP dotyczącego wyłudzenia subwencji z tarczy PFR. Zasugerowano w nim, że przyczyną jest brak odpowiedniej kontroli.

Reklama

"Polski Fundusz Rozwoju, obok Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, od wielu miesięcy aktywnie wspiera polskich przedsiębiorców. Jest instytucją, która w czasie pandemii Covid-19 najszybciej i najlepiej zareagowała na dramatyczną potrzebę pomocy dla firm i ich pracowników. Nie można na podstawie pojedynczych przypadków nadużyć w wypłacie środków dla firm oskarżać PFR o słabą ochronę przed wyłudzaniem pieniędzy z tarcz finansowych" – napisała Rada Przedsiębiorczości.

Jej zdaniem, PFR sprawnie wypłaca pieniądze z kolejnych tarcz finansowych dla przedsiębiorstw dotkniętych skutkami obostrzeń; jednocześnie odpowiada też za wiele innych, ważnych dla rządu i biznesu projektów.

"Zautomatyzowany system wsparcia biznesu stosowany przez PFR, oparty jest na jasnych, transparentnych kryteriach oraz na deklaracjach przedsiębiorców, co jest najlepszym rozwiązaniem w sytuacji potrzeby szybkiego udzielenia pomocy tysiącom zagrożonych firm. Przedsiębiorcy ubiegający się o wsparcie z Tarczy PFR każdorazowo potwierdzają, iż wszystkie przedstawione przez nich informacje są zgodne ze stanem faktycznym, pod groźbą odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń. Kontrola prawidłowości tych danych musi mieć charakter następczy – w przeciwnym razie firmy pozbawione źródeł przychodów musiałyby przez wiele miesięcy oczekiwać na otrzymanie wsparcia" - wskazano w stanowisku.

Jak przyznano, mogły zdarzyć się sporadyczne sytuacje, że pomoc trafiła do firm, które tego nie potrzebowały, w skrajnych przypadkach mogło też dojść do nadużyć, które dopiero teraz wychodzą na światło dzienne. "Takie przypadki powinny być bezwzględnie wykrywane i surowo karane. To zadanie dla odpowiednich organów. Nie można jednak na podstawie pojedynczych przypadków rzeczywiście ewidentnych nadużyć oskarżać PFR o słabą ochronę przed wyłudzaniem pieniędzy z tarcz finansowych" - zaznaczono.

Jednocześnie wskazano, że Rada podtrzymuje swoją wysoką ocenę organizacji przyznawania i wypłat środków z dotychczasowych tarcz finansowych PFR. W ocenie organizacji, podważanie publicznego zaufania do PFR w trakcie trzeciej fali pandemii i kolejnego lockdownu, który wymaga szybkiej i sprawnej organizacji nowych programów pomocowych, jest postępowaniem skrajnie nieodpowiedzialnym i wymierzonym przeciwko przedsiębiorcom.

W środę PFR poinformował w oświadczeniu, że wdrożył wszelkie możliwie profesjonalne i przewidziane prawem procedury kontrolne wypłat subwencji finansowych z Tarczy Finansowej PFR. "Nie jest prawdą jak sugeruje materiał wyemitowany w Wiadomościach TVP, że Polski Fundusz Rozwoju S.A. nie podejmuje działań w celu weryfikacji wniosków o wypłatę subwencji finansowej zarówno przed jej dokonaniem oraz następczo" - napisano.

"Nie jest prawdą, jak sugeruje materiał wyemitowany w Wiadomościach TVP, że PFR S.A. lub jego Prezes Zarządu nie dokłada należytej staranności celem zapobiegania wyłudzeniom środków z Tarczy Finansowej" - dodano.

Premier Mateusz Morawiecki odnosząc się do sprawy, zaznaczył, że jest zaskoczony nieuczciwym i pełnym absurdalnych insynuacji atakiem na Polski Fundusz Rozwoju i jego szefa Pawła Borysa oraz wdrożoną przez jego zespół Tarczę Finansową. "Autorzy oczerniającego materiału przemilczeli fakt, że PFR ściśle współpracuje z Krajową Administracją Skarbową, CBA i innymi służbami w celu zapobiegania nadużyciom" - napisał w środę premier.

Sam Paweł Borys określił na Twitterze materiał "Wiadomości" TVP jako "personalny paszkwil".