Schetyna pytany był w środę w Radiu Wrocław o to, czy Platforma Obywatelska poprze zmianę konstytucji proponowaną przez PiS. Chodzi o możliwość przejęcia przez Skarb Państwa własności, która ma służyć do wspierania rosyjskiej agresji. Projekt zakłada też niewliczanie wydatków na obronę ojczyzny do długu publicznego. Projekt został złożony w Sejmie w zeszłym tygodniu.

W ocenie byłego lidera PO zmiana konstytucji jest czymś ostatecznym i powinna dotyczyć najważniejszych spraw. „Jeżeli ja słyszę od tygodni o konieczności zmiany konstytucji, wniosku jeszcze nie ma, żeby zabierać skutecznie, konfiskować majątek oligarchów rosyjskich, to oni już dawno ten majątek swój wyprowadzili, czy przepisali na współmałżonków, czy innych członków rodziny. Naprawdę nie musimy zmieniać konstytucji, żeby skutecznie uderzyć w rosyjskich oligarchów. Można te majątki zamrozić” – mówił.

Reklama

Jak podkreślił debata o zmianie konstytucji jest wyjątkowo długa, a na razie jej nie ma. „Nie ma wniosku i tu się nic nie dzieje” – dodał.

„Ja mam takie wrażenie, że to jest ciągle temat zastępczy, że my mamy rozmawiać o tym czy będziemy zmieniać konstytucję, a na końcu słyszymy, że chodzi o to, że potrzebne jest dofinansowanie procesu dozbrojenia polskiej armii, w której nic, czy prawie nic się nie zdarzyło przez ostatnie 7 lat. A do tego musimy jeszcze bardziej zadłużać budżet, czyli te możliwości one są poza budżetem, a mają być jeszcze wprowadzone do budżetu te zapisy. To są rzeczy, które na dzisiaj, powiem bardzo wyraźnie i bardzo wprost, są nie do zaakceptowania przez nas” – stwierdził Schetyna.