Od kiedy wszyscy będą pracować tylko cztery dni w tygodniu. Minister ujawniła nowe ustalenia w sprawie rewolucyjnych zmian

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
8 kwietnia 2025, 18:36
sukces radość cel znajomi kobieta mężczyzna praca projekt
Polacy są w czołówce najbardziej zapracowanych narodów w Europie. Tak jak my, harują też Grecy i Rumuni. Czy to się zmieni?/ShutterStock
Przemęczeni, zestresowani… Polacy dołączyli do czołówki najbardziej zapracowanych narodów w Europie. To zdanie potwierdzają dane Eurostatu. Tak jak my, harują też Grecy i Rumuni. Czy to się zmieni? Wedle deklaracji resortu rodziny, pracy i polityki społecznej do końca tej kadencji rządu czyli do 2027, zostaną w naszym kraju wdrożone przepisy skracające czas pracy. Czy teraz doszło do przełomu w tej sprawie? 

Kiedy rewolucja w kodeksie pracy: 35 godzin pracy tygodniowo lub cztery dni w tygodniu

Czy będziemy pracować mniej? Wedle deklaracji resort rodziny, pracy i polityki społecznej do końca tej kadencji rządu czyli do 2027, zostaną w naszym kraju wdrożone przepisy skracające czas pracy. Opcje są dwie: skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin lub czterodniowy tydzień pracy, z wolnymi piątkami.

Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk o nowych ustaleniach 

Czy teraz doszło do przełomu w tej sprawie?  W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej", cytowanym przez wprost.pl,  minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk komentowała najnowsze dane Eurostatu, z których wynika, że , że stopa bezrobocia w Polsce wyniosła w lutym 2,6 proc.  Taki wskaźnik lokuje nas wśród europejskich prymusów.  - To powód do radości, ale także dobry moment, by zadbać o jakość miejsc pracy, zarówno od strony przedsiębiorców, jak i pracowników – powiedziała szefowa resortu pracy, która odniosła się też do zapowiadanego w kampanii wyborczej skrócenia tygodnia pracy.

Regulacje muszą być dostosowane do specyfiki poszczególnych branż

  Zakończyliśmy pierwszy, duży etap badań i analiz, wykorzystując doświadczenia prywatnych przedsiębiorców oraz instytucji publicznych, które eksperymentalnie wprowadziły krótszy tydzień pracy – stwierdziła Dziemianowicz-Bąk. - Wnioski przedstawimy szerzej w ciągu najbliższego miesiąca. Już teraz wiemy, że skrócenie czasu pracy jest kierunkiem oczekiwanym, pożądanym i potrzebnym, zwłaszcza w kontekście ograniczonej efektywności, zwiększonego przepracowania i wypalenia zawodowego – powiedziała ministra pracy. 

Jak zaznaczyła minister, skrócenie tygodnia pracy musi być procesem rozłożonym w czasie i wprowadzanym stopniowo, a  przygotowane regulacje muszą być dostosowane do specyfiki poszczególnych branż.   Inne modele sprawdzą się w zakładach produkcyjnych, inne w pracy biurowej, a jeszcze inne w sektorze kreatywnym. Zadaniem państwa jest stworzenie optymalnych warunków, by sukcesywnie skracać czas pracy – powiedziała minister.

Resort ma wkrótce podsumować wyniki badań i analiz, potem - wedle  zapowiedzi Agnieszki Dziemianowicz-Bąk – przejdzie do „etapu testowania na większą skalę rozwiązań, które chcemy zaproponować".

Czterodniowy tydzień pracy. Co na to polskie firmy?

Już ponad rok temu Konfederacja Lewiatan zapytała przedsiębiorców, czy popierają pomysł skrócenia czasu pracy. Z badania wynika, że 76 proc. firm w Polsce nie chce wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy. Inicjatywę popiera tylko 24 proc. przedsiębiorców. Wśród przeciwników przeważają firmy duże, aż 78 proc. jest przeciwnych temu pomysłowi. Wynik wśród średnich przedsiębiorstw wynosi 77 proc. Mali przedsiębiorcy również są sceptyczni 75 proc. tego rodzaju firm nie chce skrócenia tygodnia pracy. Zwracają uwagę, że zredukowanie czasu pracy spowoduje poważne problemy w służbie zdrowia, edukacji, administracji publicznej i transporcie publicznym.

 

A co o propozycjach resortu sądzą Polacy?

Wyniki przeprowadzonego przez IBRiS sondażu wskazują, że tylko nieco ponad 47 proc. Polaków chce skrócenia tygodnia pracy do czterech dni. Skrócenia tygodnia pracy, przy utrzymaniu dotychczasowych wynagrodzeń, nie chce 39 proc. badanych. Przeciwnych temu pomysłowi, nawet przy zachowaniu dotychczasowych wynagrodzeń, jest niemal 40 procent badanych. "Zdecydowanie tak" odpowiedziało 19,2 proc. badanych, a 27,9 proc. - "raczej tak". Zdecydowanie przeciwnych czterotygodniowemu tygodniowi pracy (za tę samą płacę) jest 23,9 proc. badanych, a "raczej" przeciwnych - 15 proc. Jednocześnie 14 proc. ankietowanych nie ma na ten temat zdania.

Najwięcej przeciwników skracania tygodnia pracy jest wśród 30-latków. Najbardziej entuzjastycznie do pomysłu wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy nastawieni są 40-latkowie. W grupie wiekowej 40-49, aż 70 proc. badanych odpowiedziało "zdecydowanie tak" (18 proc.), lub "raczej tak" (52 proc.). Pytanie, czy uda się połączyć zamiary ministerstwa, a dokładniej lewicy, obawy pracodawców i brak przekonania do tego rozwiązania wśród pracowników, szczególnie najmłodszych? Na odpowiedź na to pytanie musimy poczekać. 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj