Pandemia pokazała, że żadne państwo – nawet odległa Nowa Zelandia – nie jest bezpieczne: koronawirus rozprzestrzenia się po całym globie. W tej sytuacji teoria ekonomii podpowiada, że – jeśli chcemy zatrzymać zarazę – lockdowny powinny być skoordynowane - pisze w opinii Jacek Rothert, ekonomista GRAPE.
Badania ekonomistów z berlińskiego Uniwersytetu Humboldtów wykazały, że efektem zamknięcia granic w strefie Schengen było zmniejszenie liczby nowych przypadków zakażeń o ok. 6 proc. (60 tys. mniej na milion przypadków). Z moich badań (GRAPE Working Paper #48, „The Fragmented United States of America: The impact of scattered lock-down policies on country-wide infections”) wynika, że co siódmy przypadek zakażenia w USA był efektem kontaktów między osobami z różnych stanów; podobne wyniki uzyskali badacze z regionalnego oddziału Rezerwy Federalnej w Filadelfii.
- CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: lockdown
Zobacz
|
