Obserwator Finansowy: Co to jest paradoks Solowa?
Prowadzi Pan badania na temat wpływu technologii rozrywkowych (leisure-enchancing technologies) na produktywność. Jak Pan rozumie to rozróżnienie?
Czym jest ten brand equity?
I jest coś złego w tym, że oglądamy coraz więcej telewizji? Rodzice mieli rację…
Trend spadku liczby przepracowanych godzin to długi trend. Czy pracujemy mniej, bo mamy nowe technologie, czy mamy nowe technologie, bo mamy więcej wolnego czasu? To że wprowadzono w latach 30. w USA wolną sobotę nie wynikało z tego, że się pojawiły audycje radiowe.
Wróćmy do produktywności. Jak się ją mierzy?
I dynamika wzrostu TFP w ostatnim czasie spada?
A jaki wpływ na to wyhamowanie wzrostu mają technologie rozrywkowe?
To rzeczywiście znaczący wpływ! W jaki sposób może się to odbywać?
Ten efekt jest w ekonomii potwierdzony?
.
I to nam może wyjaśnić paradoks Solowa?
Wspomniał Pan, że popyt na brand equity rośnie wraz z rozwojem gospodarki, więc idzie za tym rozwój technologii, które ten kapitał produkują. Czy w skali makroekonomicznej widoczny jest transfer strumieni inwestycji między tradycyjną gospodarką, a tą rozrywkową?
Ale skoro to tylko transfer z jednego sektora do drugiego, to dlaczego miałby od tego hamować wzrost PKB?
Darmowych usług „nie widać” w PKB?
To jak zmierzyć wartość konsumpcji Facebooka czy Youtube’a?
Dla dobra gospodarki trzeba odciąć pracownikom dostęp do technologii rozrywkowych?
Rozmawiał Maciej Jaszczuk
