Narodowy Instytut Badań Ekonomicznych i Społecznych (NIESR) stwierdził, że kolejne 250 tys. gospodarstw domowych bez pomocy państwa może popaść w skrajne ubóstwo i ostrzegł, że kraj wkrótce pogrąży się w recesji.

Reklama

Inflacja szybuje

Aby złagodzić kryzys, rząd premiera Borisa Johnsona powinien wprowadzić pakiet wsparcia w wysokości 4,2 miliarda funtów, aby zapewnić, że najbardziej dotknięte gospodarstwa domowe będą mogły się wyżywić, wynika z analiz NIESR.

Wielka Brytania stoi w obliczu jednego z najpoważniejszych wstrząsów gospodarczych wśród głównych rozwiniętych gospodarek. Gwałtownie rosnące ceny energii i towarów spowodowane wojną w Ukrainie i napiętym rynkiem pracy powodują wzrost inflacji. Zdaniem analityków NIESR, wskaźnik cen detalicznych (RPI) osiągnie w tym roku 14,4 proc., najwyższy poziom od ponad 40 lat.

Dyrektor NIESR Jagjit Chadha powiedział, że kanclerz skarbu Rishi Sunak jest winny niektórych trudności, jakich doświadczają gospodarstwa domowe. „Polityka fiskalna nie zrobiła wystarczająco dużo i powinna być dużo bardziej ambitna, szczególnie w ubiegłym roku” – powiedział.

Skarb Państwa zapewnił rodzinom wsparcie w wysokości 22 miliardów funtów, aby pomóc w kryzysie. Z kwoty tej większość skierowana jest do pracujących gospodarstw domowych. Johnson zasugerował we wtorek, że na wsparcie mogą być przekazane dalsze środki.

NIESR w swoich analizach wykorzystuje rządową definicję ubóstwa jako czteroosobowej rodziny, która po odjęciu kosztów mieszkaniowych ma na życie zaledwie 140 funtów. Ponadto kolejne pół miliona osób staje przed wyborem między jedzeniem a ogrzewaniem.

Konieczne wsparcie najbiedniejszych

Analiza przeprowadzona przez Adriana Pabsta, wicedyrektora NIESR ds. polityki publicznej, wykazała, że to biedni poniosą ciężar szoku życiowego. Około 1,5 miliona gospodarstw domowych ma rachunki za żywność i energię wyższe niż ich dochód rozporządzalny.

W sumie utrata dochodów wśród najbiedniejszych 11,3 miliona gospodarstw domowych jest o 4,2 miliarda funtów większa niż w przypadku przeciętnego gospodarstwa domowego. Aby uzupełnić część niedoborów, rząd powinien zapewnić jednorazową wypłatę gotówkową w wysokości 250 funtów wszystkim osobom z dolnych 40 proc. grupy z najniższymi dochodami, przy całkowitym koszcie 2,85 miliarda funtów - wynika z raportu NIESR.

Dodatkowe 25 funtów tygodniowo do zasiłku Universal Credit, wypłacane przez sześć miesięcy, podobnie jak 20 funtów tygodniowo podczas pandemii, stanowiłoby kolejne wsparcie dla najbiedniejszych5 milionów gospodarstw domowych. Koszt tej pomocy to 1,35 miliarda funtów.

Jagjit Chadha uważa, że kanclerz ma pole manewru i powinien wykorzystać przestrzeń na wsparcie najbiedniejszych, zamiast próbować zbierać pieniądze poprzez wprowadzenie nieoczekiwanego podatku od firm energetycznych.

„Podatki nieoczekiwane są problematyczne, ponieważ powodują niepewność co do systemu podatkowego od osób prawnych” – powiedział.

Zbyt wolne działania banku centralnego

Stephen Millard, zastępca dyrektora ds. makroekonomii i były urzędnik Banku Anglii, powiedział, że działania banku centralnego były zbyt powolne, by poradzić sobie z inflacją. - BOE powinien działać w zeszłym roku. Ponieważ tak nie było, pomogło to zwiększyć inflację, którą teraz obserwujemy – uważa Millard.

NIESR oczekuje, że w przyszłym roku stopy procentowe wzrosną do 2,5 proc. i pozostaną na tym poziomie. Przewiduje, że inflacja CPI osiągnie szczyt na poziomie 8,3 proc. w ostatnim kwartale, a gospodarka wzrośnie w tym roku o 3,5 proc., co stanowi spadek o 0,9 punktu procentowego w stosunku do poprzedniej prognozy, dokonanej przed inwazją Rosji na Ukrainę.