Światowy rynek finansowania startupów wszedł w fazę znaczącego spowolnienia. Tendencja ta objęła w ostatnich miesiącach także region Europy Środkowej i Wschodniej.

Fundusze Venture Capital – według danych zebranych przez Crunchbase – zainwestowały w maju 2022 r. w startupy na całym świecie 39 mld dol. To 14 proc. mniej niż miesiąc wcześniej i najmniej od listopada 2020 r. Spadkowy trend w inwestycjach VC jednak nadal trwa i wiele wskazuje na to, że utrzyma się przynajmniej przez kilka najbliższych miesięcy, a być może nawet dłużej.

Reklama

Europa opierała się spadkom

Łączna wartość inwestycji w startupy w I kwartale 2022 r. – według danych firmy badawczej CB Insights, która zajmuje się rynkiem startupów – sięgnęła niemal 144 mld dol. i była o 19 proc. niższa niż w ostatnich trzech miesiącach 2021 r. Liczba transakcji (rund finansowania) spadła kwartał do kwartału o niespełna 5 proc. Mimo spadku był to czwarty w historii kwartał pod względem wartości inwestycji i trzeci pod względem liczby rund.

W przeciwieństwie do USA i Chin, w pierwszych trzech miesiącach 2022 r. inwestycje w europejskie startupy – w porównaniu z tym samym okresem 2021 r. – nie spadły, a nawet nieznacznie wzrosły do 27,5 mld euro. To m.in. zasługa fintechów, takich jak londyński Checkout.com czy francuski Qonto, które na początku stycznia zamknęły rundy warte odpowiednio 1 mld dol. i 552 mln dol. Na Starym Kontynencie w pierwszych trzech miesiącach 2022 r. największe kwoty płynęły do brytyjskich startupów. Według CB Insights, pozyskały one 9,2 mld dol.

Udany był też I kwartał w Europie Środkowej i Wschodniej. Według danych zebranych przez platformę Vestbee, zajmującą się łączeniem startupów i inwestorów, aktywność mierzona łączną wartością ogłoszonych transakcji była zbliżona do poziomu z I kwartału 2021 r. (wyniosła 1,6 mld euro) i była wyraźnie wyższa niż w ostatnim kwartale 2021 r. (1,45 mld euro), zaś liczba transakcji – tych których wartość ujawniono, a także tych, których warunki pozostały nieznane – spadła rok do roku o 11 proc.

W Polsce wartość ogłoszonych od początku stycznia do końca marca 2022 r. transakcji sięgnęła 250 mln euro (drugi wynik w regionie), a liczba rund wyniosła 98 (najwięcej w regionie).

Vestbee zwraca uwagę, że na wynik I kwartału decydujący wpływ miało pozyskanie w styczniu przez estoński Bolt 628 mln euro. Cztery pozostałe największe ujawnione w regionie w pierwszych trzech miesiącach 2022 r. rundy były zdecydowania niższe. Polsko-fiński ICEYE pozyskał 120 mln euro, czeski Productboard – 110 mln euro, bułgarski Payhawk – 89 mln euro, a estoński Veriff – 89 mln euro.

W Polsce wartość ogłoszonych od początku stycznia do końca marca 2022 r. transakcji sięgnęła 250 mln euro (drugi wynik w regionie), a liczba rund wyniosła 98 (najwięcej w regionie). W IV kwartale 2021 r. było to odpowiednio blisko 400 mln euro i 102 rundy, zaś w całym 2021 r. – nieco ponad 800 mln euro i 425 rund.

Regionalnym startupowym fenomenem jest Estonia. Z tego kraju pochodzi 10 „jednorożców”, czyli startupów wycenianych na minimum 1 mld dol. W I kwartale 2022 r. odbyło się tam 36 rund finansowanie (drugi wynik w regionie), a wartość ujawnionych transakcji sięgnęła 920 mln euro (najwięcej w regionie). W Estonii w całym 2021 r. było 157 rund finansowania (drugi wynik w regionie), a wartość ujawnionych transakcji wyniosła ponad 1,2 mld euro (najwięcej w regionie), z czego połowa przypadała na Bolt.

Ukraińskie startupy w całym 2021 r. miały 35 rund finansowania, a wartość ogłoszonych transakcji sięgała 500 mln euro.

Konrad Koncewicz z Vestbee, komentując finansowanie startupów w I kwartale 2022 r., zwraca uwagę na Ukrainę, gdzie pomimo rosnącego od początku roku napięcia wywołanego ryzykiem agresji rosyjskiej (ryzyko to zmaterializowało się 24 lutego 2022 r.) zamknięto 13 rund finansowania, z czego pięć w marcu 2022 r. Ukraińskie startupy w całym 2021 r. – według danych Vestbee – miały 35 rund finansowania, a wartość ogłoszonych transakcji sięgała 500 mln euro. Największą – wartą 174 mln euro – przeprowadziło Grammarly w IV kwartale 2021 r.

Makro, giełdy i wojna

Głównymi czynnikami, które od końca 2021 r. mają wpływ na spadek aktywności światowego rynku finansowania startupów jest sytuacja makroekonomiczna (rosnąca inflacja, wzrost stóp procentowych, spowolnienie gospodarcze i ryzyko recesji) oraz to, co dzieje się na giełdach (zapaść rynku IPO, przecena spółek technologicznych na giełdach). W Europie dołączyły do tego obawy przed zakłóceniami dostaw ropy i gazu, zaś w Chinach obawy przed gospodarczymi skutkami prowadzonej przez rząd w Pekinie polityki „zero COVID-19”, której efektem są paraliżujące gospodarkę lockdowny.

Według danych firmy badawczej Dealogic, wyspecjalizowanej w zbieraniu informacji z rynków finansowych, wartość IPO przeprowadzonych w Europie ofert, od początku 2022 r., była o 90 proc. niższa niż rok wcześniej, a w USA o 91 proc. i wyniosła 5 mld dol. i 13,2 mld dol. Liczba ofert spadła odpowiednio o 65 proc. i 81 proc. Przecena wartości firm technologicznych, mierzona spadkiem indeksu Nasdaq Composite, wyniosła prawie 23 proc. w pierwszych pięciu miesiącach 2022 r.

Głównymi czynnikami, które od końca 2021 r. mają wpływ na spadek aktywności światowego rynku finansowania startupów jest sytuacja makroekonomiczna (rosnąca inflacja, wzrost stóp procentowych, spowolnienie gospodarcze i ryzyko recesji).

Niepokojące są też wieści płynące z europejskich startupów technologicznych. Najbardziej znane – i do niedawna hojnie wspierane przez inwestorów – spółki ogłosiły drastyczne zwolnienia, które mają pozwolić zmniejszyć koszty i zachować gotówkę na czas oczekiwanego światowego spowolnienia gospodarczego.

Jak powiedziała Kristina Walcker-Mayer, szefowa Nuri, ten niemiecki cyfrowy bank musi zmienić plany strategiczne, tak aby wcześniej niż planował osiągnąć zyskowność i zaadaptować się do nowej rzeczywistości na rynkach finansowych. W Nuri zapowiedziano zwolnienie 20 proc. załogi.

Sztandarowy europejski fintech Klarna – obsługujący płatności w modelu „kup teraz, zapłać potem” – ogłosił redukcję zatrudnienia 10 proc., a w firmie Uncapped, dla której zajmuje się organizowaniem finansowania, 25 proc. Fala zwolnień dotyczy także m.in. startupów działających na rynkach konsumenckich, takich jak obsługa dostaw zakupów, np. Getir, Gorillas i Zapp czy platforma handlu używanymi samochodami Cazoo.

Agresja Rosji na Ukrainę jest dodatkowym negatywnym czynnikiem, który w ostatnich miesiącach wpływa na aktywność inwestorów na rynku finansowania startupów. Jej psychologiczne oddziaływanie było już widać w pierwszych dniach wojny, gdy na całym świecie drastycznie – według danych Crunchbase – o 50 proc. spadła liczba i wartość ogłaszanych transakcji.

Agresja Rosji na Ukrainę jest dodatkowym negatywnym czynnikiem, który w ostatnich miesiącach wpływa na aktywność inwestorów na rynku finansowania startupów.

Jeszcze większy spadek wartości ogłoszonych rund odnotowano w krajach Unii Europejskiej. W porównaniu z pierwszymi trzema tygodniami lutego wyniósł on 70 proc. Według danych Vestbee, w marcu 2022 r. w Europie Środkowej i Wschodniej ogłoszono 43 rundy finansowania startupów warte 250 mln euro, podczas gdy w styczniu i lutym odpowiednio 63 i 62 warte ponad 1 mld euro (tu decydujący wpływ miał Bolt) i 370 mln euro.

Komentując spadki liczby ogłaszanych rund z przełomu lutego i marca, eksperci stawiali tezę, że gwałtowniejsza reakcja w krajach europejskich niż na świecie wynika z tego, że wojna toczy się w Europie. Ich zdaniem, bardziej prawdopodobne było to, że z powodu wojny z przyczyn PR-owych opóźniono podawanie informacji w zawieranych transakcjach, niż to, że inwestycje z powodu wojny zostały w tym czasie odwołane.

Drugi kwartał i co dalej

Kilka miesięcy później widać już, że spowolnienie w ogłaszaniu transakcji w Europie i na świecie w pierwszych dniach wojny nie było chwilową przerwą. Było zapowiedzią trwalszych zmian, których jednym z przejawów jest spadek liczby rund finansowania wartych 100 i więcej milionów dolarów. Według Crunchbase, w styczniu i lutym 2022 r. w Europie takich megarund było w sumie 31, a w marcu i kwietniu już tylko 19.

CB Insights spodziewa się, że w II kwartale – w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami 2022 r. – globalna wartość transakcji finansowania startupów spadnie o ok. 19 proc., zaś liczba rund o 22 proc.

Na całym świecie w pierwszej kolejności zmniejszyła się liczba rund finansowania już dojrzałych startupów, które gdyby nie zapaść na giełdach w najbliższych miesiącach przeprowadzałyby pierwsze publiczne oferty lub aktywnie poszukiwały inwestorów branżowych, co pozwoliłoby dotychczasowym inwestorom finansowym na realizację zysków. Obie te ścieżki wyjścia z inwestycji są dziś trudne do realizacji.

W drugiej kolejności do spadkowej fali dołączyły te spółki, które pozyskiwały pieniądze w pierwszych rundach. Finansowanie zalążkowe na razie nie wydaje się zagrożone, choć i tu – podobnie jak w przypadku bardziej dojrzałych startupów – wyceny są wyraźnie niższa niż jeszcze kilka miesięcy temu. Odporność najmłodszych spółek wynika z faktu, że czas realizacji zysków przyjdzie za sześć, dziesięć lat, a nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak wówczas będzie wyglądał rynek.

W II kwartale – w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami 2022 r. – można się spodziewać, że globalna wartość transakcji finansowania startupów spadnie o ok. 19 proc., zaś liczba rund o 22 proc.

Jak długo będzie trwała dekoniunktura? Nie wiadomo. Może to być rok, ale równie dobrze może potrwać i dłużej. W ostatnich 20 latach tylko raz zdarzyło się, że spadki inwestycji VC trwały dwa lata. Okres ten przypadł na lata 2007–2008.

Podobnie trudno też przewidzieć ile potrwają spadki wycen startupów. Według Briana Lee z CB Insights, powrót do bardziej racjonalnych niż w 2021 r. wycen może potrwać zarówno rok, jak i pięć lat.

Y Combinator, jeden z najbardziej znanych akceleratorów startupów, doradza założycielom firm ze swego portfela inwestycyjnego, by przygotowali się na najgorsze, tnąc koszty i zmieniając plany dotyczące pozyskiwania funduszy. Uważa też, że jeśli startup planował pozyskanie pieniędzy w ciągu najbliższych 6–12 miesięcy, to może to przypadać na okres największej dekoniunktury, a szanse na zdobycie funduszy w tym czasie – nawet gdy firma bardzo dobrze sobie radzi – stają się znikome.

CB Insights ocenia, że na osłabieniu skłonności inwestorów do finansowania startupów najbardziej ucierpią fintechy, firmy zajmujące się e-zdrowiem oraz technologiami dla handlu detalicznego. W przypadku tej ostatniej grupy startupów finansowanie może spaść nawet o ponad 50 proc.

Tomasz Świderek